Tarnów. #DrogiPremierze, czyli apel Nowoczesnej do rządzących w sprawie galopującego wzrostu cen

  • 21.10.2021, 18:49
  • Wioletta Zarębska
tarnow-drogipremierze-czyli-apel-nowoczesnej-do-rzadzacych-w-sprawie-galopujacego-wzrostu-cen.mp4
loadingŁaduję odtwarzacz...
Jajka, mleko, chleb – to tylko niektóre produkty, które znalazły się w koszyku przedstawiciele Nowoczesnej. Obok pojawił się paragon. Za zakupy spożywcze zapłacono około 60 złotych. Politycy w ten sposób chcą zwrócić uwagę na galopujący wzrost cen w Polsce. Konferencje prasowe w tej sprawie organizowane są w teraz w całym kraju, w tym także w Tarnowie. Spotkanie z mediami odbyło się w okolicy biura Prawa i Sprawiedliwości.

- Drogi Premierze, czy był pan ostatnio na targowisku, czy był pan w sklepie, czy zna pan ceny, czy rozmawia pan z mieszkańcami miast i wsi? Czy zdaje sobie pan sprawę jak drogo jest, jak dużo kosztują nas dzisiaj zakupy? - pytał Sebastian Stepek, radny Rady Miejskiej w Tarnowie.

- Na przykład chleb – za średnią pensję możemy kupić o 15 bochenków chleba mniej niż 9 lat temu. O czymś to świadczy. Podobnie jest mieszkaniami, ceny mieszkań poszły bardziej w górę niż poszły pensje do góry. Mówimy o tym, że siła nabywcza nam spada i spadać będzie. Mówią dziś ekonomiści, że ta presja płacowa będzie powodować jeszcze większy wzrost i cen, przez co siła nabywcza jeszcze bardziej będzie spadać – tłumaczył Bogusław Sambor, przewodniczący Nowoczesnej w Brzesku, radny Rady Miejskiej w Brzesku.

W trakcie konferencji prasowej przedstawiciele Nowoczesnej zwracali się z apelem do Prezesa Rady Ministrów słowami Drogi Premierze.

- Dlaczego Drogi Premierze? Dlatego, że jest drogo. Mamy do czynienia z powszechną drożyzną. I pan i pana ekipa jesteście w tym momencie za to odpowiedzialni i nie podejmujecie żadnych działań w tym kierunku, aby tę drożyznę ograniczyć – wyjaśniał radny Stepek.

Zdaniem Nowoczesnej remedium na drożyznę mogłaby być m.in. podwyżka stóp procentowych, czy zaprzestanie dodrukowywania pieniędzy. Politycy proponują też zmniejszenie klinu podatkowego, czyli różnicy między płacą brutto i netto. Radny Stepek zwraca też uwagę na niekorzystne dla wielu Polaków zmiany, które niesie za sobą Polski Ład. Chodzi o zwiększenie podatków dla przedsiębiorców, które dla firm będą oznaczać widmo likwidacji, lub wymuszą na przedsiębiorcach podwyżkę za produkowane towary, lub świadczone usługi.

Wioletta Zarębska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Tarnowska.tv prowadzonego przez Tarnowskie Media sp. z o.o. z siedzibą w Tarnowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe