Po raz drugi mamy Wojnicz Fest. W zeszłym roku była Koronacja Króla Chrobrego, w tym roku zaręczyny św. Kingi. Powiem tak: bardzo fajnie przyjęła się ta impreza, Fest Wojnicz, impreza kulturalna, która na pewno przyciągnie masę ludzi. Mam nadzieję, że w przyszłym roku na 20-lecie odzyskania praw miejskich przez Wojnicz, może się uda nadanie świętego patrona dla Miasta i Gminy Wojnicz. Mam nadzieję, że ten przyszłoroczny III Wojnicz Fest wpisze się w tę całą piękną historię Wojnicza, naszego pięknego królewskiego miasta Wojnicz — podkreśla Tadeusz Bąk, burmistrz miasta i gminy Wojnicz.
W czasie wydarzenia skosztować można było lokalnych i regionalnych produktów, dodatkowo dla najmłodszych przygotowano specjalne warsztaty.
Prowadzę pasiekę m.in. w Biadolinach, pozyskujemy miody, pyłek, produkujemy też ziołomiody, prowadzimy warsztaty związane z pszczołami i dzikimi zapylaczami na takich festynach. To jest ważne, żeby ludzie widzieli, że miód nie bierze się ze sklepu, tylko skąd on pochodzi. Dlaczego pszczoły miodne, ale też dzikie zapylacze i pszczoły samotnice są ważne. O tym, że pszczoła miodna jest ważna to każdy myśli – jest pszczoła, jest miód. W Polce mamy 419 gatunków pszczół, w zdecydowanej większości są to samotnice, o pszczołę miodną ma kto dbać, a kto dba o samotnice? Warto edukować, żeby dzieci wiedziały, że to nie tylko pszczoła miodna – wyjaśnia pan Mateusz, pszczelarz z Biadolin Radłowskich.
Oferuję wina ze swojej winnicy. Są to wina jakościowe z odmian Solaris, Johanniter, też mamy odmiany Rondo, Acolon, Cabernet. Ten, kto by chciał spróbować różnych gatunków wina, to je oferujemy – mówi Tomasz Bień, radny Rady Powiatu Tarnowskiego.
Było też smacznie. Żeberka z lokalnego przepisu Więckowianek przyrządzał krytyk kulinarny Paweł Piszczek.
Tradycyjnie, ze smakiem, we wspaniałym towarzystwie, przepis Więckowianek, czyli żeberka w winie po więckowsku, czy też winne żeberka po więckowsku, dlatego, że najpierw gotowane w esencjonalnym korzennym wywarze, a potem duszone w sosie na bazie wina, moreli, rodzynek i pasty z musztardy i dużej ilości miodu, czosnku, jeszcze różnych przypraw – pyszna rzecz – mówił.
Wydarzenie trwało dwa dni. Zaprosili na nie burmistrz Wojnicza Tadeusz Bąk oraz Stowarzyszenie Łukanowice Aktywni Razem.