Dziadek gen. Hallera leży w Zbylitowskiej Górze, co więcej, gen. Haller był tam widziany, bo on tam się modlił, kładł kwiaty, zapalał znicze na grobie swojego dziadka i tradycja oraz pamięć o tym przetrwała do dzisiaj — mówi Adam Rybak, tarnowski historyk.
Dzięki inicjatywie gminy Tarnów oba nagrobki przeszły prace konserwatorskie, które pozwoliły zabezpieczyć je przed dalszym niszczeniem. Wykonane z piaskowca pomniki przez dziesięciolecia były narażone na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych. Od pochówku kapitana Tretera, dziadka gen. Józefa Hallera, minęło już ponad 170 lat. Drugi z nagrobków, należący do austriackiego przemysłowca, liczy 146 lat.
Adolf von Schreibendorf, przemysłowiec ze Śląska Cieszyńskiego, szlachcic austriacki, który pewnego dnia kupił sobie Zgłobice, osiadł i tam zmarł, to zupełnie inna i równie niezwykła historia — dodaje Adam Rybak, tarnowski historyk.
Wykład odbył się w Centrum Wiedzy o Tarnowie i Regionie, działającym przy Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Jana Słowackiego w Tarnowie.