Płonęła stodoła. Na miejsce skierowano liczne służby
W środę strażacy z terenu gminy Wojnicz oraz jednostki Państwowej Straży Pożarnej zostali zadysponowani do pożaru budynku gospodarczego w miejscowości Milówka w powiecie tarnowskim.
Ogień objął stodołę. Do działań skierowano zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Tarnowie, OSP Wojnicz, OSP KSRG Wielka Wieś, OSP Grabno oraz OSP Więckowice. Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze policji oraz pracownicy Pogotowia Energetycznego. Według przekazanych informacji w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Co znajdowało się w płonącym budynku? Nieoficjalne informacje o narkotykach
Sprawa może mieć jednak drugie dno.
Do naszej redakcji dotarły nieoficjalne informacje sugerujące, że w budynku gospodarczym, w którym wybuchł pożar, mogła znajdować się uprawa roślin wykorzystywanych do produkcji środków odurzających.
Podkreślamy, że na obecnym etapie są to wyłącznie niepotwierdzone doniesienia. Policja nie potwierdziła, aby w płonącej stodole znajdowała się plantacja narkotyków.
Z informacji, do których dotarliśmy, wynika również, że po ugaszeniu pożaru na miejscu pracowali funkcjonariusze policji, w tym technicy kryminalistyki.
Ich obecność może wskazywać na konieczność szczegółowego zabezpieczenia śladów i ustalenia okoliczności zdarzenia. Nie przesądza jednak o przestępczym charakterze pożaru.
Policja potwierdza zatrzymanie mężczyzny. Chodzi o przepisy narkotykowe!
W związku z docierającymi do nas informacjami zwróciliśmy się do Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie z pytaniami o okoliczności zdarzenia.
Asp. Kamil Wójcik z zespołu prasowego tarnowskiej policji potwierdził naszej redakcji, że na terenie gminy Wojnicz doszło do zatrzymania mężczyzny w związku z naruszeniem przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Policja na razie nie ujawnia jednak szczegółów zatrzymania ani nie potwierdza, czy ma ono bezpośredni związek z pożarem stodoły w Milówce.
To istotna okoliczność, ponieważ sam fakt zatrzymania mężczyzny na terenie tej samej gminy nie oznacza jeszcze, że obie sprawy są ze sobą powiązane.
Przypadkowy pożar czy coś więcej? Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi
W tej sprawie pojawia się kilka istotnych pytań. Co było przyczyną pożaru budynku gospodarczego? Czy w stodole rzeczywiście znajdowała się nielegalna uprawa? Dlaczego na miejscu pracowali technicy kryminalistyki? I wreszcie – czy potwierdzone przez policję zatrzymanie mężczyzny ma jakikolwiek związek z tym zdarzeniem?
Na obecnym etapie nie ma oficjalnych odpowiedzi na te pytania.
Trwa wyjaśnianie okoliczności pożaru, a funkcjonariusze nie przekazują na razie dodatkowych informacji.
