Do zdarzenia doszło w piątek, 23 października, około godziny 20:00 na drodze powiatowej w miejscowości Grabno, w pobliżu Wojnicza w powiecie tarnowskim.
Audi wpadło w poślizg i uderzyło w słup
Jak wynika ze wstępnych informacji, kierujący samochodem marki Audi, poruszając się drogą powiatową, najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem. Samochód miał wpaść w poślizg, obrócić się i przemieścić tyłem w kierunku przydrożnego rowu.
Następnie Audi uderzyło w słup telekomunikacyjny. Siła uderzenia doprowadziła również do uszkodzenia kabla telekomunikacyjnego i słupa, który leżał częściowo na jezdni. Ostatecznie pojazd ponownie znalazł się na jezdni.
Przy samochodzie nie było żywej duszy!
Najbardziej zagadkowe okazało się jednak to, co zastali ratownicy po przybyciu na miejsce. Pomimo poważnie wyglądającego zdarzenia, przy Audi nie było ani kierowcy, ani ewentualnych pasażerów.
Według nieoficjalnych, wstępnych informacji samochodem mogło podróżować kilka osób. Na miejscu nie zastano jednak nikogo, kto mógłby wyjaśnić przebieg zdarzenia. Nie było również osób wymagających pomocy medycznej.
Na tę chwilę nie wiadomo, czy ktokolwiek z podróżujących samochodem odniósł obrażenia oraz w jakich okolicznościach osoby te oddaliły się z miejsca zdarzenia.
Policja ustala, kto prowadził Audi
Funkcjonariusze policji podjęli czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Zabezpieczany jest pojazd, a jednym z najważniejszych zadań mundurowych będzie ustalenie tożsamości osoby, która siedziała za kierownicą.
Policjanci będą również wyjaśniać, dlaczego kierujący nie pozostał na miejscu do czasu przyjazdu służb. Na obecnym etapie nie można przesądzać, co było przyczyną utraty panowania nad pojazdem ani dlaczego osoby nim podróżujące oddaliły się z miejsca.
Droga zablokowana przez blisko dwie godziny
Na miejscu interweniowali strażacy z OSP Grabno i OSP Wojnicz oraz patrol policji z Wojnicza. W związku z prowadzonymi działaniami ratowniczymi i zabezpieczaniem miejsca zdarzenia droga powiatowa była całkowicie zablokowana dla ruchu przez blisko dwie godziny.
Uszkodzeniu uległa także infrastruktura telekomunikacyjna.
Kto kierował Audi? Ile osób znajdowało się w samochodzie? Dlaczego nikt nie pozostał na miejscu? Odpowiedzi na te pytania mają przynieść dalsze czynności policji.
