W Nowej Jastrząbce wilki były widziane w centrum miejscowości, w okolicach drogi wojewódzkiej, przy kościele oraz szkole. Chodziły po podjazdach i wzdłuż ogrodzeń należących do prywatnych posesji. Sołtys miejscowości Monika Tomala przekazała nam, że dwie niezależne informacje o wilkach otrzymała od mieszkańców 2 i 3 listopada. Lokalne władze monitorują sytuację przy wsparciu policji i straży pożarnej.
Jak tłumaczy nadl. Kazimierz Żuchowicz z Nadleśnictwa Dąbrowa Tarnowska, wilki, pojawiając się przy osadach ludzkich, najczęściej podążają za zwierzyną leśną.
Zmiana trybu bytowania zwierzyny powoduje, że ta zwierzyna coraz częściej przemieszcza się bliżej osad ludzkich, co wynika też z presji wilków. One więc za nią podążają, stąd są też bliżej nas, idą do miejscowości, do zabudowań i tutaj poszukują tego żeru, oczywiście leśnego, przede wszystkim saren, ale przy okazji też bywają różne przypadki z napadami na zwierzynę domową – wyjaśnia nadl. Kazimierz Żuchowicz z Nadleśnictwa Dąbrowa Tarnowska.
Ekspert dodaje, że wilki z reguły nie atakują ludzi, ale nie zwalnia nas to z zachowania szczególnej ostrożności.
Jeżeli by się już zdarzyło, że taki wilk jest zaciekawiony, to powolutku staramy się odejść, nie uciekając, w delikatny sposób się oddalić. Może się też zdarzyć, że wilk nadal nie odpuści, i w takim przypadku musimy już coś zrobić, zareagować. Na pewno nie należy się od niego odwracać, nie patrzeć mu prosto w oczy, to takie dwie podstawowe rzeczy. Można starać się powiększyć swoją posturę poprzez podniesienie rąk, płaszcza, by zrozumiał, że jesteśmy więksi od niego. Jeśli i to nie pomaga, musimy użyć jakichś przedmiotów, patyków, kamieni, spróbować rzucić, głośno mówiąc, klaskając, by go odstraszyć. Z reguły to pomaga – zaznacza nadl. Kazimierz Żuchowicz.
Częstsze występowanie wilków w powiecie tarnowskim zaobserwowano na przestrzeni kilku ostatnich lat. Obecnie w okolicach Tarnowa i Wierzchosławic wiadomo o około 16 osobnikach, czyli prawdopodobnie dwóch watahach.