Zmiana kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego
W piątkowe popołudnie pojawiły się informacje o istotnych zmianach w kierownictwie Trybunału Konstytucyjnego. Jak ustalił Onet, sędziowie wybrani przez Sejm obecnej kadencji podjęli działania zmierzające do przejęcia kierowania instytucją.
Na stronie internetowej TK opublikowano komunikat dotyczący zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Według informacji przekazanych PAP przez Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Macieja Berka kierowanie Trybunałem objęła Anna Korwin-Piotrowska.
Zarządzenia o przerwie w czynnościach powołują się na art. 130 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Zastosowanie tych przepisów wobec kierownictwa TK stało się przedmiotem ostrego sporu prawnego.
Wiceprezes TK nie został wpuszczony do budynku
Według relacji Onetu w chwili przybycia sędziów wybranych przez obecny Sejm w siedzibie Trybunału nie było sędziów wybranych w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Do budynku próbował dostać się wiceprezes TK Bartłomiej Sochański, jednak nie został wpuszczony. Przed siedzibą instytucji przy alei Szucha zaczęli gromadzić się przeciwnicy zmian, w tym parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.
Na miejscu pojawili się również prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.
„Zamach stanu” – ostre oskarżenia i dwa sprzeczne komunikaty
Sytuacja wywołała gwałtowną reakcję polityczną. Na oficjalnym profilu Trybunału Konstytucyjnego w serwisie X opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność działań podejmowanych w siedzibie instytucji.
Autorzy wpisu stwierdzili, że doszło do bezprawnego przejęcia strony internetowej Trybunału. Podtrzymali również stanowisko, że prezesem TK pozostaje Bogdan Święczkowski, a wiceprezesem Bartłomiej Sochański.
W komunikacie zakwestionowano także status Anny Korwin-Piotrowskiej jako sędzi Trybunału, a działania związane ze zmianą kierownictwa określono jako przestępstwo zamachu stanu.
Takie oskarżenia pojawiły się również w wypowiedziach polityków opozycji.
Z kolei osoby uczestniczące w zmianach kierownictwa powołują się na przepisy prawa i uznają podjęte czynności za skuteczne.
Samo użycie określenia „zamach stanu” przez jedną ze stron konfliktu nie oznacza jednak, że popełnienie takiego przestępstwa zostało prawnie stwierdzone.
Jarosław Kaczyński apeluje do prezydenta
Przed siedzibą Trybunału pojawił się Jarosław Kaczyński, który zdecydowanie skrytykował działania związane ze zmianą kierownictwa instytucji.
Prezes PiS zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podjęcie działań w granicach jego konstytucyjnych uprawnień.
Ostry sprzeciw wyraziła także była prezes TK Julia Przyłębska. W wypowiedzi dla telewizji wPolsce24 podkreślała niezależność Trybunału jako organu konstytucyjnego i kwestionowała podstawy odsunięcia Bogdana Święczkowskiego od wykonywania obowiązków.
Według Radia dla Ciebie, powołującego się na PAP, prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wraca do Warszawy.
Policja zabezpiecza teren. Są sprzeczne relacje o przebiegu interwencji
Sytuacja przed budynkiem Trybunału była napięta. W rejonie alei Szucha zgromadzono znaczne siły policji.
Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że działania funkcjonariuszy mają związek ze zgłoszeniem Anny Korwin-Piotrowskiej dotyczącym możliwego zagrożenia bezpieczeństwa sędziów i pracowników Trybunału.
Do policji wpłynęła również korespondencja Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka z prośbą o zwrócenie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo instytucji w związku z protestami.
Policja przekazała, że funkcjonariusze nie znajdują się wewnątrz budynku TK.
Inaczej wydarzenia przedstawiają niektóre media relacjonujące protesty. Telewizja wPolsce24 opisuje działania jako próbę siłowego przejęcia instytucji i blokowania dostępu jej dotychczasowemu kierownictwu.
W związku z tym należy odróżnić potwierdzoną obecność policji i zabezpieczenie terenu od politycznych oskarżeń o siłowe przejęcie Trybunału.
Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym?
Piątkowe wydarzenia są kolejną odsłoną wieloletniego konfliktu dotyczącego obsady i funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Spór obejmuje między innymi status sędziów wybranych przez Sejm, sposób składania przez nich ślubowania oraz kompetencje do kierowania instytucją.
Znaczenie ma również wcześniejszy konflikt wokół dopuszczenia nowych sędziów do wykonywania obowiązków.
Obecnie obie strony przedstawiają odmienne interpretacje prawne piątkowych działań. Kluczowe pozostaje ustalenie, czy zarządzenia dotyczące Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego mają skuteczną podstawę prawną oraz kto jest uprawniony do reprezentowania Trybunału.
Wydarzenia z 30 października pokazują, że spór o Trybunał Konstytucyjny wszedł w kolejną fazę – tym razem dotyczącą bezpośredniego kierowania instytucją. Ostateczne rozstrzygnięcie jego prawnych konsekwencji pozostaje otwarte.
