Jarosław Kaczyński i Marek Woch wystąpili wspólnie 15 lipca 2026 roku, zapowiadając współdziałanie w sprawie wyborów do Senatu. Według relacji ogólnopolskich mediów prezes PiS mówił o potrzebie jedności prawej strony sceny politycznej, a porozumienie ma dotyczyć wspólnego startu lub wspólnego wystąpienia formacji prawicowych w wyborach do izby wyższej. Forma tego rozwiązania nie została jeszcze przesądzona — w grę wchodzi zarówno bezpośredni sojusz, jak i komitet społeczny.
Politycznie jest to próba odpowiedzi na model, który w 2023 roku dał ówczesnej opozycji bardzo mocny wynik w Senacie. Kandydaci paktu senackiego Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy zdobyli wtedy łącznie 66 mandatów, podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 34 miejsca. W wyborach do Senatu decyduje zasada jednomandatowych okręgów — mandat otrzymuje kandydat z największą liczbą głosów, nawet bez przekroczenia 50 procent. Dlatego rozproszenie głosów po jednej stronie sceny politycznej często jest ważniejsze niż ogólnokrajowe poparcie partii.
Tarnowski wymiar paktu
Dla ziemi tarnowskiej najważniejszy jest okręg senacki nr 35, obejmujący Tarnów, powiat tarnowski i powiat dąbrowski. Obecnym senatorem z tego okręgu jest prof. Kazimierz Wiatr, polityk PiS, senator VI, VII, VIII, IX, X i XI kadencji. Oficjalna biografia Senatu wskazuje, że Wiatr jest związany z klubem PiS, od 13 listopada 2023 roku pełni mandat XI kadencji, a wcześniej przez wiele lat pracował naukowo i organizacyjnie, m.in. w AGH i środowisku harcerskim.
W 2023 roku Wiatr ponownie wygrał wybory w okręgu nr 35. Według protokołu Okręgowej Komisji Wyborczej w Tarnowie otrzymał 89 582 głosy. Drugi był Stanisław Sorys z Trzeciej Drogi — kandydat wspierany przez obóz paktu senackiego — z wynikiem 56 849 głosów. Józef Sztorc z Bezpartyjnych Samorządowców uzyskał 17 027 głosów, Mirosław Poświatowski z Konfederacji 15 694 głosy, a Dariusz Klich z komitetu Polska Jest Jedna 10 979 głosów.
To ważna arytmetyka. Wiatr wygrał, mimo że po prawej stronie i wokół elektoratu antysystemowego startowali także kandydaci Bezpartyjnych Samorządowców, Konfederacji i Polski Jest Jedna. Z drugiej strony jego wynik procentowy był wyraźnie słabszy niż cztery lata wcześniej. W 2019 roku zdobył 58,32 procent poparcia i 98 317 głosów, a w 2023 roku — według lokalnych relacji opartych na danych PKW — 47,12 procent i 89 582 głosy.
Kazimierz Wiatr: mocny mandat, ale nie bez ryzyka
Szanse Kazimierza Wiatra na kolejną kadencję należy ocenić jako realne i nadal wysokie, ale nie automatyczne. Jego największym atutem jest fakt, że PiS w tym regionie pozostaje bardzo silne. W wyborach do Sejmu w 2023 roku w okręgu nr 15, obejmującym m.in. Tarnów oraz powiaty tarnowski, dąbrowski, brzeski, bocheński, proszowicki i wielicki, PiS zdobyło 196 433 głosy, czyli 48,67 procent. Trzecia Droga miała 18,64 procent, KO 17,02 procent, Konfederacja 7,99 procent, Nowa Lewica 4 procent, Polska Jest Jedna 2,30 procent, a Bezpartyjni Samorządowcy 1,38 procent.
To pokazuje, że strukturalna przewaga prawicy w regionie jest duża. Jeśli PiS i środowiska prawicowo-samorządowe nie będą wystawiały konkurencyjnych kandydatów do Senatu, kandydat wskazany przez ten blok będzie miał bardzo dobrą pozycję startową. W tym sensie pakt senacki może Wiatrowi pomóc — pod warunkiem, że to on zostanie kandydatem paktu.
Ale są też słabsze punkty. Po pierwsze, senator Wiatr będzie w 2027 roku politykiem z bardzo długim stażem parlamentarnym. Dla części wyborców będzie to argument za stabilnością, dla innych — symbol potrzeby zmiany pokoleniowej i wyboru kandydata na stałe mieszkającego na ziemi tarnowskiej. Po drugie, jego wynik z 2023 roku pokazuje spadek poparcia względem 2019 roku. Po trzecie, w wyborach senackich coraz większe znaczenie ma osobowość kandydata, jego lokalna obecność i zdolność do wyjścia poza twardy elektorat partyjny.
Dlatego PiS może stanąć przed dylematem: wystawić sprawdzonego senatora, czy poszukać kandydata bardziej samorządowego czy biznesowego, dużo młodszego i mniej kojarzonego z wieloletnią polityką parlamentarną, podobnie do wcześniejszych wyborów, gdzie w 2019 roku postawiono na Annę Pieczarkę jako lidera PiS w wyborach do sejmu, młoda krew i rozpoznawalność przyniosła wówczas Prawu i Sprawiedliwości rekordowe poparcie w okręgu 15-stym.
Gdzie w tej układance jest Paweł Augustyn?
Marek Woch powierzył Augustynowi budowę struktur w regionie tarnowskim oraz namaścił go na lidera listy do Sejmu w okręgu 15-tym.
Politycznie Augustyn jest jednak postacią interesującą dla takiego paktu. Ma rozpoznawalność samorządową, jest włodarzem gminy, a w wyborach samorządowych 2024 roku otrzymał poparcie lokalnych struktur PiS. Informowaliśmy wówczas, że szef powiatowych struktur PiS Jacek Hudyma udzielił mu oficjalnego poparcia w wyborach na burmistrza Ryglic.
To oznacza, że Augustyn mógłby być dla PiS kandydatem „pomostowym”: formalnie samorządowym, związanym z Bezpartyjnymi i Samorządowcami, ale akceptowalnym dla lokalnych struktur prawicy. Jednocześnie trudno przedstawiać go jako osobę całkowicie „spoza polityki”.
Czy PiS wystawi kandydata z młodszym PESEL-em?
To jeden z kluczowych scenariuszy. Jeżeli PiS uzna, że w okręgu nr 35 potrzebna jest zmiana pokoleniowa, kandydat „z młodszym PESEL-em” może być sposobem na odświeżenie oferty bez oddawania pola opozycji. W takim wariancie możliwe byłyby trzy rozwiązania.
Pierwsze: Kazimierz Wiatr pozostaje kandydatem, a Bezpartyjni i Samorządowcy nie wystawiają konkurenta. To wariant najbardziej konserwatywny i najbezpieczniejszy dla PiS organizacyjnie. W praktyce oznaczałby, że pakt służy przede wszystkim zablokowaniu rozproszenia głosów po prawej stronie.
Drugie: PiS uzgadnia z Markiem Wochem wspólnego kandydata samorządowego. W tym scenariuszu nazwisko Augustyna może pojawić się w rozmowach, bo ma lokalną rozpoznawalność i wcześniejsze relacje z PiS. Byłby to jednak ruch ryzykowny dla partii Kaczyńskiego, bo oznaczałby rezygnację z wystawienia własnego wieloletniego senatora w okręgu, który PiS dotychczas wygrywało.
Trzecie: PiS szuka zupełnie nowej osoby — lekarza, menedżera, przedsiębiorcy, samorządowca lub przedstawiciela środowiska akademickiego — która byłaby mniej partyjna, młodsza i bardziej medialna. Taki kandydat mógłby być przedstawiany jako „nowa twarz prawicy” w regionie.
Najbardziej prawdopodobny wariant
Najbardziej prawdopodobne jest, że Paweł Augustyn pozostanie w pierwszej kolejności z projektem sejmowym Bezpartyjnych i Samorządowców w okręgu nr 15, a pakt senacki będzie wykorzystywany do negocjacji: kto komu nie przeszkadza, kto kogo poprze i w których okręgach PiS może oddać miejsce sojusznikom.
W okręgu senackim nr 35 PiS ma mocnego urzędującego senatora. To oznacza, że partia nie musi oddawać tego miejsca partnerom, chyba że uzna, iż nowy kandydat zwiększy zdolność przyciągania głosów spoza twardego elektoratu. Augustyn może być w tej rozmowie kartą przetargową, ale nie jest jeszcze potwierdzonym kandydatem do Senatu.
Dla Kazimierza Wiatra najważniejsze będą dwie rzeczy: decyzja centrali PiS oraz lokalne badania rozpoznawalności i mobilizacji elektoratu. Jeżeli PiS będzie kierowało się lojalnością i ciągłością, Wiatr pozostaje naturalnym kandydatem. Jeżeli partia postawi na odmłodzenie i samorządowy wizerunek, jego pozycja może osłabnąć.
Konkluzja
Pakt Kaczyński–Woch może mieć w Tarnowie większe znaczenie personalne niż programowe. Nie chodzi tylko o to, czy prawica wystawi jednego kandydata do Senatu. Chodzi o to, kto będzie twarzą tej jedności.
Kazimierz Wiatr ma doświadczenie, rozpoznawalność i zwycięskie wyniki z poprzednich wyborów. Paweł Augustyn ma profil samorządowy, lokalne zaplecze i nową rolę w Bezpartyjnych i Samorządowcach. Dla PiS najtrudniejsze pytanie brzmi: czy w 2027 roku bezpieczniej będzie bronić mandatu sprawdzonym senatorem, czy zaryzykować zmianę pokoleniowo-wizerunkową?

