04.07.br., około 15:00 dąbrowscy policjanci zostali skierowani na teren miasta, gdzie według zgłoszenia miało dojść do kolizji z udziałem drona. Jak ustalili funkcjonariusze, 36-latka kierująca samochodem marki Suzuki jechała ulicą, gdy nagle na maskę jej pojazdu spadł dron. Bezzałogowiec uszkodził pokrywę silnika oraz szybę czołową samochodu. Na miejsce wezwano patrol policji, który wyjaśniał okoliczności zdarzenia. Policjanci ustalili, że operator bezzałogowca posiadał wymagane uprawnienia oraz zarejestrował lot.
Choć niewielkie drony ważą zaledwie kilkaset gramów, ich upadek na jadący pojazd może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Oprócz kosztownych uszkodzeń samochodu istnieje ryzyko rozproszenia uwagi kierowcy, a w skrajnych przypadkach nawet doprowadzenia do wypadku. Warto pamiętać, że osoba, która doprowadzi do uszkodzenia cudzego mienia podczas wykonywania lotu dronem, może ponosić odpowiedzialność cywilną za wyrządzone szkody, a w określonych przypadkach również odpowiedzialność karną.
W Polsce wykonywanie lotów dronami wiąże się z określonymi obowiązkami. W przypadku większości dronów operator musi posiadać odpowiednie uprawnienia potwierdzone ukończeniem szkolenia online i zdaniem egzaminu, a także zarejestrować się jako operator w systemie Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Wymagane jest również sprawdzanie przestrzeni powietrznej przed każdym startem oraz zgłoszenie lotu za pośrednictwem aplikacji.
A co ważne, to świadomość, że latanie dronem pod wpływem alkoholu jest w Polsce całkowicie zabronione, a bezzałogowy statek powietrzny jest w świetle prawa traktowany jako pojazd mechaniczny. Oznacza to, że operator drona podlega analogicznym przepisom i surowym karom jak kierowca samochodu prowadzący pojazd w stanie nietrzeźwości

