Żywioł dał się we znaki najbardziej w północnej części miasta i regionu tarnowskiego. W Tarnowie zalane zostały drogi pod wiaduktami na ul. Lwowskiej i Braci Saków, wodę pompowano także z prywatnych posesji. Strażacy zostali także wezwani do jednej z firm działających w Niedomicach, na której teren wdarła się woda. W sumie interwencje w związku z zalaniem podjęto w dwóch zakładach pracy.
Z uwagi na przerwy w dostawie prądu, potrzebne były agregaty, by podtrzymać działanie aparatury medycznej. - Jedno takie urządzenie trafiło do hospicjum przy ul. Bystrej, drugie do domu prywatnego przy ul. Krzyskiej – informuje mł. kpt. Dominik Ryba, rzecznik prasowy PSP w Tarnowie.
W związku z burzą strażacy interweniowali także przy usuwaniu namuliska w Karwodrzy, które miało około 100 metrów. Tu potrzebna była koparka, sprzęt burzący oraz prąd wody. Z kolei w Koszycach Wielkich wichura uszkodziła drzewo.
