Przyszła do nas informacja o rozporządzeniu ministra edukacji, który decyduje, że likwiduje tego typu placówki w całym kraju. Jeżeli pani minister nie zmieni swojego zdania, to będziemy zmuszeni do zmiany formy tego ośrodka i będziemy szukali rozwiązania, by ten budynek zachował swoje pierwotne przeznaczenie i był dla społeczności lokalnej – przekazuje Mateusz Janiczek z Zarządu Powiatu Tarnowskiego.
Placówka prowadzona przez powiat tarnowski cieszy się dużym zainteresowaniem. Dom Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej istnieje od 35 lat, co roku odwiedza go kilka tysięcy dzieci. To znane i lubiane miejsce. Potwierdza to szczelnie wypełniony kalendarz ośrodka.
W tym roku mamy obłożenie praktycznie całkowite. Jeden obóz kończy, drugi się zaczyna. Oprócz tych zajęć subwencjonowanych, które mają miejsce w trakcie roku szkolnego, są także w okresie letnim obozy młodzieżowych jednostek OSP. Tam obłożenie jest całoroczne i w tym roku – z informacji jakie mam od pani dyrektor – jest ono stuprocentowe – podkreśla Mateusz Janiczek.
Jak czytamy w nowelizacji rozporządzenia MEN: "Domy wczasów dziecięcych nie mają realnej możliwości organizacji obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, mogą jedynie wspierać kształcenie. Rzeczywista edukacja przewidziana w przepisach dotyczących domów wczasów dziecięcych nie ma miejsca. Nie jest również prowadzona rekrutacja zgodnie z przepisami prawa. Działalność tych placówek polega na przyjmowaniu wycieczek szkolnych i wykazywaniu przybyłych uczniów jako wychowanków, co wskazuje na usługowo-turystyczne działanie, odbiegające od pierwotnych założeń".
Przepisy mają wejść w życie 31 lipca br., a Domy Wczasów Dziecięcych będą w trybie wygaszania do końca roku.
Jeśli dojdzie do likwidacji placówki, to w Jodłówce Tuchowskiej pracę straci 30 osób.
