Zarówno Szpital Specjalistyczny im. Edmunda Biernackiego w Mielcu, jak i Szpital Powiatowy w Dębicy od lat notują rosnące straty finansowe. Jak przyznał dyrektor mieleckiej placówki Paweł Pazdan, szpital zamknął 2025 rok stratą sięgającą około 18 milionów złotych, a po pierwszym kwartale 2026 roku jego deficyt powiększył się o kolejne 6,6 miliona złotych. W Dębicy sytuacja wygląda jeszcze poważniej – starosta Piotr Chęcik mówił radnym, że strata szpitala za 2025 rok wyniosła 25 milionów złotych, a zobowiązania placówki sięgają 170 milionów złotych, przy czym w 2026 roku strata może wzrosnąć nawet do 30 milionów. Przypomniał też, że ostatni raz powiat ratował dębicki ZOZ finansowo w 2019 roku, dopłacając 12 mln zł, i że dziś takiego ratunku już nie ma.
W tle obu decyzji stoi rządowy program wsparcia konsolidacji placówek medycznych. Jak wynika z relacji z Mielca, na ten cel rząd przeznaczył łącznie 1,15 miliarda złotych, a jeden projekt konsolidacyjny może uzyskać nawet 70 milionów złotych dotacji, przy czym nabór wniosków planowany był na lipiec 2026 roku. To właśnie sztywne terminy konkursowe sprawiły, że obie rady musiały podjąć decyzję szybko, w trybie sesji nadzwyczajnych.
Co istotne, plan zakłada powstanie jednego dużego organizmu szpitalnego z ośrodkiem w Rzeszowie. Jak relacjonowano przy okazji szerszego ujęcia tematu, Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Rzeszowie oraz szpitale powiatowe w Mielcu i Dębicy rozpoczęły rozmowy o możliwej konsolidacji, a rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego prof. Adam Reich podkreślał, że proces jest dopiero na początku.
Mielec: uchwała przeszła jednym głosem, na sali krzyczano "hańba"
8 czerwca 2026 roku, podczas nadzwyczajnej, XXXIII sesji Rady Powiatu Mieleckiego, radni głosowali nad uchwałą intencyjną dotyczącą rozpoczęcia procesu konsolidacji mieleckiego szpitala z USK w Rzeszowie. Sesja od początku miała burzliwy przebieg – pod budynkiem starostwa zgromadzili się protestujący mieszkańcy, pracownicy szpitala i związkowcy, a przez większą część obrad drzwi prowadzące na salę pozostawały dla nich zamknięte, co dodatkowo podgrzało atmosferę. Według relacji doszło nawet do uszkodzenia klamki przy drzwiach, gdy ktoś próbował siłą dostać się do środka.
Ostatecznie uchwała została przyjęta minimalną możliwą większością – stosunkiem głosów 13 do 12, bez głosów wstrzymujących się.
Za przyjęciem uchwały (czyli za rozpoczęciem rozmów o konsolidacji z Rzeszowem) głosowali:
- Andrzej Bryła
- Andrzej Chrabąszcz
- Zbigniew Działowski
- Kazimierz Gacek
- Wojciech Naprawa
- Tomasz Ortyl
- Marek Paprocki
- Józef Rybiński
- Mikołaj Skrzypiec
- Józef Smaczny
- Jacek Tejchma
- Grzegorz Tychanowicz
- Mirosława Wyzga
Przeciwko uchwale głosowali:
- Waldemar Barnaś
- Edmund Duszkiewicz
- Kacper Głaz
- Barbara Jabłońska
- Marek Kamiński
- Bartosz Kurgan
- Maria Należna
- Maria Napieracz
- Krzysztof Olszewski
- Maria Orłowska
- Antoni Skawiński
- Zbigniew Tymuła
Gdy ogłoszono wynik, zarówno z sali obrad, jak i sprzed budynku starostwa, rozległy się okrzyki "hańba!" i "referendum!". Uczestnicy protestu zapowiedzieli rozpoczęcie procedury referendum w sprawie odwołania starosty oraz radnych, którzy poparli uchwałę.
Warto podkreślić, że jak wyjaśniały lokalne media, przyjęta uchwała intencyjna nie oznacza jeszcze formalnej konsolidacji szpitali, lecz jest zgodą na rozpoczęcie rozmów i analiz dotyczących możliwego połączenia mieleckiej placówki ze szpitalem uniwersyteckim w Rzeszowie. Co więcej, w samej treści dokumentu zapisano zabezpieczenie – złożenie przez rzeszowski szpital wniosku o dotację z programu rządowego musi być poprzedzone odrębnym, kolejnym głosowaniem Rady Powiatu, co teoretycznie daje radnym jeszcze jedną szansę na zatrzymanie procesu.
Argumenty przeciwników i polityczne tło protestu
Sprzeciw wobec konsolidacji w Mielcu miał kilka warstw. Część protestujących – w tym związkowcy ze Szpitala Specjalistycznego – nie odrzucała w ogóle potrzeby restrukturyzacji, ale domagała się, by odbyła się ona w ramach tzw. konsolidacji wewnętrznej, czyli reorganizacji oddziałów, łóżek i administracji bez oddawania placówki pod zarząd Rzeszowa. Hasło "konsolidacja wewnętrzna – tak, zewnętrzna – nie" wracało zarówno w wypowiedziach pracowników, jak i części radnych.
Na sesji i przed nią aktywni byli także politycy opozycji. Jak zauważono w relacjach, posłowie PiS z Podkarpacia pytali między innymi o sposób oddłużania szpitali, przejęcie zobowiązań, ryzyko redukcji oddziałów i miejsc pracy oraz dostępność świadczeń dla pacjentów, a poseł Fryderyk Kapinos podkreślał, że mieszkańcy powiatu mieleckiego mają prawo wiedzieć, jakie oddziały pozostaną w mieleckim szpitalu, czy dostęp do leczenia nie zostanie ograniczony i czy pracownicy zachowają zatrudnienie. W demonstracji pod starostwem brali też udział działacze Konfederacji i Ruchu Narodowego, niosąc transparenty z hasłami w rodzaju "Stop dzikiej konsolidacji" czy "Szpital blisko ludzi".
Sprawa nabrała dodatkowej dynamiki politycznej już po sesji. Europoseł Tomasz Buczek z Konfederacji opublikował wpis, w którym poinformował, że otrzymał anonimową wiadomość ze zrzutami ekranu rzekomo pochodzącymi z telefonu starosty Gacka, dotyczącymi korespondencji z komendantem policji w sprawie protestujących. Buczek zapytał wprost, czy starosta próbował za pośrednictwem policji ograniczyć mieszkańcom dostęp do sali obrad.
Gacek: "Hipokryzja nie zna granic"
To właśnie na tle tej burzy, jaką wywołała uchwała w Mielcu, starosta Kazimierz Gacek odniósł się w mediach społecznościowych do protestów organizowanych w jego powiecie przez Prawo i Sprawiedliwość. Według niego ten sam PiS, który w Mielcu krytykuje plan połączenia szpitala z USK w Rzeszowie i wspiera protesty domagające się odwołania władz powiatu, nie ma żadnych zastrzeżeń wobec analogicznej operacji w sąsiednim powiecie dębickim – którym rządzi należący do PiS starosta Piotr Chęcik. Stąd krótki, ale wymowny wpis: "Hipokryzja nie zna granic".
Argument Gacka opiera się na prostym zestawieniu faktów: ten sam mechanizm (uchwała intencyjna otwierająca drogę do połączenia szpitala powiatowego z USK Rzeszów), to samo źródło problemu (zadłużenie szpitala i ogólnopolski program konsolidacyjny), a mimo to – zupełnie inna reakcja polityczna w zależności od tego, kto rządzi danym powiatem.
Dębica: ten sam plan, znacznie spokojniejszy przebieg
29 maja 2026 roku, a więc na kilkanaście dni przed burzliwą sesją w Mielcu, Rada Powiatu Dębickiego przyjęła uchwałę intencyjną w sprawie połączenia Szpitala Powiatowego w Dębicy z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie. Oficjalnie dokument nosił nazwę "Uchwała w sprawie połączenia samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej".
Wynik głosowania był druzgocąco jednoznaczny w porównaniu z Mielcem: 20 głosów za, 2 przeciw i 1 wstrzymujący się, przy dwóch radnych nieobecnych. Jak ustalono, przeciwko uchwale głosowało jedynie dwóch radnych – Krzysztof Krawiec oraz Daniel Wójcik – natomiast Leszek Żyłka wstrzymał się od głosu.
Starosta Piotr Chęcik, prezentując projekt radnym, apelował o to, by sprawę potraktować merytorycznie, a nie politycznie. Jak cytowano jego wypowiedź, podkreślał, aby konsolidacja została przeprowadzona w spokoju, bez politycznych emocji, mówiąc: "Nie chodzi o to, aby dzisiaj rozdzielać włos na czworo i udowadniać, kto jest odpowiedzialny za to, że szpitale tzw. powiatowe toną w długach i stoją na granicy upadłości, bo jest to złożony proces, który trwa od wielu lat i czynników jest sporo". Dodał również, że powiat nie jest już w stanie finansować strat szpitala tak, jak robił to w przeszłości.
Mimo to dyskusja – podobnie jak w Mielcu – nie obyła się bez politycznych akcentów. Na sesji pojawili się m.in. radny wojewódzki Stefan Bieszczad z PiS oraz europoseł Konfederacji Tomasz Buczek, przy czym radny Bieszczad sugerował możliwość "zmowy partyjnej" lub jakichś zależności osobistych bądź instytucjonalnych stojących za planem konsolidacji, a europoseł Buczek argumentował, że konsolidacja to jedynie przerzucenie odpowiedzialności na inny podmiot, za co i tak ostatecznie zapłacą podatnicy. W sesji uczestniczyli także działacze Konfederacji – europoseł Tomasz Buczek oraz Ireneusz Cieszko, obecni wcześniej również na spotkaniu dotyczącym sprawy w Mielcu – którzy zabierali głos przeciwko konsolidacji.
Mimo obecności krytycznych głosów, w Dębicy nie doszło do porównywalnej z mieleckom skali mobilizacji społecznej, blokad wejścia na salę obrad czy zapowiedzi referendum w sprawie odwołania starosty i rady. Lokalne media podkreślały, że przyjęta uchwała nie oznacza automatycznego połączenia szpitali, lecz jest formalnym rozpoczęciem negocjacji, wyceny majątku i przygotowania modelu współpracy, a ostateczna decyzja zapadnie dopiero po szczegółowych rozmowach i uzgodnieniach – a więc dokładnie ten sam mechanizm zabezpieczający, który w Mielcu stał się jednym z głównych punktów spornych.
Dwa głosowania obok siebie
Zestawienie obu wyników pokazuje skalę różnicy w przyjęciu praktycznie tej samej decyzji:
| Powiat mielecki (8.06.2026) | Powiat dębicki (29.05.2026) | |
|---|---|---|
| Za | 13 | 20 |
| Przeciw | 12 | 2 |
| Wstrzymało się | 0 | 1 |
| Nieobecni | – | 2 |
| Starosta | Kazimierz Gacek | Piotr Chęcik (PiS) |
| Atmosfera sesji | Protesty, blokada drzwi, okrzyki "hańba", zapowiedź referendum | Burzliwa dyskusja, ale bez porównywalnej eskalacji |
W Mielcu różnica jednego głosu sprawiła, że losy uchwały – a tym samym kierunek, w jakim pójdzie restrukturyzacja jednego z największych szpitali w regionie – ważyły się dosłownie do ostatniej chwili. W Dębicy uchwałę poparła zdecydowana większość rady, niezależnie od podziałów politycznych, a kluczowy sprzeciw ograniczył się do dwóch radnych.
Co dalej
W obu powiatach przyjęcie uchwały intencyjnej to dopiero pierwszy krok. Jak zaznaczają władze samorządowe po obu stronach, dokumenty te nie przesądzają o ostatecznym kształcie ewentualnego połączenia – otwierają jedynie drogę do negocjacji z Klinicznym Szpitalem Uniwersyteckim w Rzeszowie, wyceny majątku obu placówek i przygotowania szczegółowego modelu współpracy. Zarówno w Mielcu, jak i w Dębicy ostateczna zgoda na złożenie wniosku o środki z rządowego programu konsolidacyjnego będzie wymagała kolejnego, odrębnego głosowania rad powiatów.
W Mielcu zarząd powiatu zapowiedział już prace nad "drugim planem" – czyli scenariuszem na wypadek, gdyby negocjacje z Rzeszowem nie przyniosły satysfakcjonujących warunków, co miałoby otworzyć drogę powrotu do koncepcji konsolidacji wewnętrznej. Jednocześnie nad powiatem wisi zapowiedziane przez przeciwników uchwały referendum w sprawie odwołania starosty Gacka i radnych, którzy głosowali za połączeniem szpitali z USK Rzeszów.
W Dębicy proces wszedł w fazę formalnych rozmów bez tego rodzaju politycznego napięcia – co, jak zauważył starosta Gacek w swoim komentarzu, najlepiej pokazuje, jak bardzo ocena tej samej decyzji zależy od tego, po której stronie politycznego sporu akurat się stoi.

