Wystąpiliśmy do pracodawcy, jako wszystkie organizacje związkowe w całej grupie, jak i wszystkie organizacje z Grupy Azoty S.A. z żądaniami, których niespełnienie będzie powodowało wejście w spór zbiorowy zgodnie z ustawą "o rozwiązywaniu sporów zbiorowych". Na dzień dzisiejszy czekamy na reakcję pracodawców, której nie ma do teraz. Dzisiaj upływa 7 dzień, który daliśmy pracodawcy do spełnienia tych żądań. Jeżeli nie dostaniemy żadnej odpowiedzi, wejdziemy w fazę rokowań, po której musi być spisany protokół - albo, że dojdziemy do porozumienia, albo protokół rozbieżności. Następnym etapem będzie mediator, proces przebiega tak samo, albo dojdziemy do porozumienia, albo nie, w takim przypadku spisany zostanie protokół rozbieżności, który wtedy daje możliwość referendum strajkowego i dalszych kroków, które są opisane w ustawie - mówi Artur Jasiński, przewodniczący NSZZ Solidarność w Grupie Azoty S.A.
Związkowcy domagają się podwyżek wynagrodzeń o 1500 zł netto, wznowienie zapisów świadczeń społecznych, które zostały zawieszone dwa lata temu, terminowego informowania pracowników o kluczowych sprawach firmy oraz większej przejrzystości w przekazywaniu informacji dotyczących sytuacji spółki i planowanych działań. Oprócz wspólnych postulatów dotyczących całej Grupy Azoty, związki zawodowe przedstawiły także odrębne żądania odnoszące się do sytuacji w poszczególnych spółkach.
Tutaj w Tarnowie wystąpiliśmy o zwiększanie dodatku za wysługę lat do 30 zł netto. Wystąpiliśmy o wzrost dodatku zmianowego do 1500 zł na pracownika, zrównaniu czasu pracy z czasem, który jest w spółce w Policach oraz o nagrody jubileuszowe, podobne do tych, które są w spółce w Policach - informuje Artur Jasiński, przewodniczący NSZZ Solidarność w Grupie Azoty S.A.
Jak podkreśla przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Artur Jasiński, przykładem braku przejrzystego dialogu między pracodawcą a pracownikami jest brak informacji na temat przyszłości spółki Koltar. Jak zaznacza, wśród pracowników pojawiają się nieoficjalne doniesienia o możliwej sprzedaży spółki, jednak zarząd nie przedstawił dotąd jasnego stanowiska w tej sprawie.
Też znowu się dowiadujemy pokątnie, że znowu chce się coś zrobić z Kolterem, czyli następną spółką, która jest strategiczna dla Grupy Azoty, a chce się ją sprzedać, gdzieś się tam o tym kuluarowo dowiadujemy, więc dzisiaj też występujemy z pismem w sprawie Koltaru. Tych problemów jest dużo, o których nie rozmawia się ze stroną społeczną, z pracownikami, prowadzi się pozorowany dialog i stąd ten niepokój, bo ludzie się martwią o prace, czy będą mogli utrzymać swoje rodziny, spłacać swoje kredyty etc. - wyjaśnia Artur Jasiński, przewodniczący NSZZ Solidarność w Grupie Azoty S.A.
Według dostępnych informacji średnie wynagrodzenie pracowników Grupy Azoty spadło o około 4 tysiące złotych w porównaniu z rokiem 2020.
