W toku śledztwa ustalono, że prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, właśnie Mieczysław K. w swojej firmie na utwardzonym placu rozpalił 27 sierpnia 2025 r. ognisko, które pozostawił bez nadzoru — informuje prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Do szybkiego rozprzestrzenienia się ognia poza teren placu przyczyniły się wysoka temperatura oraz silne podmuchy wiatru. Płomienie błyskawicznie objęły znajdujące się w pobliżu palety, wyroby parafinowe oraz inne łatwopalne materiały. Następnie ogień przeniósł się na sąsiednie obiekty.
Prokuratura uzyskała dość bogaty materiał dowodowy, zabezpieczono zeznania świadków oraz monitoring z okolicznych kamer, a także zasięgnięto opinii biegłego z zakresu pożarnictwa. Całość tego materiału jednoznacznie wskazuje, że przyczyną tego pożaru było ognisko pozostawione przez Mieczysława K., bez nadzoru i od którego następnie zajęły się wszystkie te budynki — wyjaśnia prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
W akcji gaśniczej uczestniczyło 70 pojazdów straży pożarnej, ponad 170 strażaków oraz kilkunastu funkcjonariuszy innych służb ratunkowych. Dodatkowo właściciel hurtowni próbował samodzielnie ugasić pożar i doznał przy tym poważnych poparzeń. Cała akcja ratownicza trwała ponad 20 godzin.
Prokurator skierował akt oskarżenia, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat — oznajmia prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Sąd rejonowy wyznaczył kolejny termin rozprawy na 20 października br. na którym podejrzany będzie przesłuchiwany.