Jej domowa gablota szybko zapełnia się nagrodami. Lokalne trasy, takie jak Słotwińska Dycha, Dycha Jakubowa czy Bieg Tropem Wilczym, nie mają już przed nią tajemnic. Wśród licznych dyplomów, statuetek i medali szczególną uwagę zwracają te z imprez ogólnopolskich i wojewódzkich, jak choćby trofeum z Mistrzostw Małopolski, gdzie w ubiegłym tygodniu wywalczyła tytuł wicemistrzyni województwa w chodzie na 2000 metrów. Sukces jest tym większy, że do pierwszej lokaty zabrakło jej jedynie jedenastu sekund.
Poważnym sprawdzianem był majowy start w czwartej edycji Korzeniowski Warsaw Race Walking Cup. To jedna z najważniejszych imprez chodu sportowego w Polsce. Udział w tak prestiżowym wydarzeniu i obecność obok gwiazd światowego formatu (jak np. dwukrotna mistrzyni świata Kimberly García León) to dla młodej zawodniczki bezcenne doświadczenie. Statystyki PZLA potwierdzają, że Julia regularnie plasuje się w krajowej czołówce swojej kategorii wiekowej (U14/U16), stale poprawiając własne rekordy życiowe. Julia trenuje i startuje w barwach Lekkoatletycznego Uczniowskiego Klubu Sportowego Szreniawa Nowy Wiśnicz – klubu mogącego pochwalić się silną sekcją chodu sportowego. Jej stały rozwój nadzoruje trener Marcin Zagrodzki.
Brzeszczanka regularnie próbuje swoich sił w biegach, głównie na krótkich dystansach. Nie byłaby jednak sobą, gdyby poprzestała na bieganiu rekreacyjnym lub potraktowała tę dyscyplinę jedynie jako element doskonalenia umiejętności chodziarskich. Należy do ścisłej małopolskiej czołówki biegaczy, osiągając w skali województwa wysoko notowane miejsca tuż za podium. Jej sportowa aktywność wykracza zresztą poza lekkoatletykę. Trudno zliczyć w ile projektów jest zaangażowana. Swoje miasto i szkołę reprezentuje m.in. w koszykówce, siatkówce i sztafetowych biegach przełajowych.
Aktywność fizyczna jest ważnym aspektem w życiu rodzinnym Julii. Jej mama Joanna ukończyła Akademię Wychowania Fizycznego. Jest fizjoterapeutką i często zdobywa wysokie lokaty podczas zawodów nordic walking, za co w 2023 w trakcie 3. Brzeskiej Gali Sportu odebrała z rąk burmistrza Tomasza Latochy pamiątkową statuetkę. Co ciekawe, u pani Joanny zamiłowanie do „kijków” pojawiło się w pewnym sensie przypadkiem, bo podczas oczekiwania na Julię, gdy ta brała udział w swoich zawodach. Dziś mama i córka często spotykają się na imprezach biegowych. Przykładem jest choćby ostatnia odsłona wspomnianego już Biegu Tropem Wilczym, gdzie Julia zajęła pierwsze miejsce w biegach, a pani Joanna drugie w marszu nordic walking.
Sukcesy Julii to nie tylko sport – nastolatka interesuje się kosmetyką i jest aktywna na wielu polach. Często bierze udział w konkursach plastycznych, a w listopadzie ubiegłego roku zdobyła drugą nagrodę w XX Konkursie Poetycko-Fotograficznym „Moje myśli, moje uczucia, moje życie…” za napisanie wiersza.
Łączenie sportowego kalendarza ze szkołą nie jest proste. Julia trenuje biegi i chód cztery razy w tygodniu w położonym w sąsiednim powiecie Nowym Wiśniczu. Do tego doliczyć należy zawody, wyjazdy i dodatkowe spotkania. Wcześniej trenowała także piłkę ręczną i balet, jednak z czasem pogodzenie wszystkich tych dyscyplin stało się niemożliwe. Zegar nie robi wyjątków – doba dla każdego ma równo dwadzieścia cztery godziny. Trzeba było wybrać. Postawiła na chód oraz biegi i – jak pokazują wyniki – był to wybór trafny.
Zgodnie z przewidywaniami, Julia zdecydowała się kontynuować w tym roku swoją sportową przygodę w gronie najbardziej perspektywicznych zawodniczek regionu. Jeśli wziąć pod uwagę jej ambicję, pracowitość i talent, to wymienione przed chwilą sukcesy należy uznać za początek drogi. Dziesiąte miejsce w chodzie sportowym to dopiero rozbieg.





















































































