Do tragedii doszło 1 kwietnia 2024 roku na zakopiańskiej Olczy. Tego dnia w regionie wiał bardzo silny wiatr halny. Rosnący na prywatnej posesji jesion złamał się i runął na drogę, uderzając w przejeżdżający samochód osobowy.
Za kierownicą pojazdu znajdowała się młoda kobieta, która w wyniku odniesionych obrażeń zginęła na miejscu.
Prokuratura postawiła zarzut właścicielowi działki
Po przeprowadzonym śledztwie Prokuratura Rejonowa w Zakopanem przedstawiła Rafałowi G., właścicielowi nieruchomości, zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.
Zdaniem śledczych mężczyzna miał obowiązek zadbać o bezpieczeństwo związane z drzewem rosnącym bezpośrednio przy drodze i chodniku. Prokuratura wskazuje, że stan jesionu pogarszał się, a właściciel powinien był podjąć działania zmierzające do usunięcia lub ograniczenia zagrożenia.
Według ustaleń śledczych zaniechanie tych działań mogło przyczynić się do tragicznych konsekwencji podczas wichury.
Podejrzany nie przyznaje się do winy
Jak poinformowała Radio Kraków Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, właściciel działki został przesłuchany w charakterze podejrzanego.
Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył obszerne wyjaśnienia, kwestionując możliwość przypisania mu odpowiedzialności karnej za śmierć kobiety.
Za nieumyślne spowodowanie śmierci, zgodnie z art. 155 Kodeksu karnego, grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
