Mamy ubogi tabor, jeżeli chodzi o miasto. Nie mamy za wielu samochodów, a ich potrzebowały gospodarka komunalna i zarząd dróg i komunikacji, jak również urząd miasta. Koszty napraw i wymiany starej wysłużonej Skody, która pamięta jeszcze prezydenta Ścigałę, nie były już opłacalne, stąd postawiliśmy na ekologie i oszczędność — wyjaśnia Jakub Kwaśny, prezydent miasta Tarnowa.
Samochód marki Toyota przeznaczony do użytku magistratu to koszt 187 tyś. złotych brutto, a łączna wartość dwóch Hyundaie to 260 tyś. Dodatkowo miasto wyposażyło siedziby urzędó w ładowarki i myśli już przyszłościowo o zakupieniu innych samochodów, nie wykluczone że hybrydowych które miałby pozwalać na ekonomiczną jazdę w dłuższe trasy.
Przy urzędach powstaną też ładowarki do ładowania samochodów elektrycznych, a w przyszłości planujemy też plug-iny, żeby były i na dłuższe trasy, ewentualnie elektryczne, tak żeby te koszty funkcjonowania były później niższe — dodaje Jakub Kwaśny, prezydent miasta Tarnowa.
Zakup nowych samochodów ma być również związany z wymogami ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która nakłada na część urzędów obowiązek zapewnienia określonego udziału pojazdów elektrycznych we flocie.