Dni Wojnicza odbywają się od 1974 r. a więc tak naprawdę od ponad pięćdziesięciu lat w cyklu dwuletnim, gdzie mieszkańcy Wojnicza mogą posłuchać doskonałej muzyki w wykonaniu zarówno lokalnych zespołów, zespołów ludowych, ale także gwiazd, które są na topie w Polsce przez całe 50 lat — mówi Sebastian Wróbel, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury.
Organizacja święta Wojnicza, która skupia ludzi w różnym wieku, jest bardzo ważna. Pan burmistrz kładzie duży nacisk na zrównoważony rozwój, a w zrównoważonym rozwoju nie tylko skupiamy się na inwestycjach, które są bardzo istotne, ale również na rozrywce, która skupia rodziny, dzieci, ludzi w różnym wieku, jest wielka radość. Po prostu święto, okazja do rozrywki i spotkań — stwierdza Agnieszka Dąbroś, sekretarz gminy Wojnicz.
Organizacją Dni Wojnicza od lat zajmuje się Gminny Ośrodek Kultury, który w programie wydarzenia regularnie uwzględnia występy lokalnych artystów. To doskonała okazja do zaprezentowania ich talentu szerszej publiczności oraz promocji lokalnej twórczości.
Przede wszystkim zespół Pawła Mazura, ze swoimi przyjaciółmi, który też prowadzi szkołę muzyczną. Zobaczymy Mateusza Ziółko, który jest wybitnym wokalistą, zwycięzcą Must Be The Musi. Przyjechał na koncert z okazji czterdziestolecia urodzin. No i oczywiście gwiazda wieczoru zespół Varius Manx, niekwestionowana ikona lat dziewięćdziesiątych. Myślę, że bardzo wiele osób przyjedzie specjalnie do Wojnicza na taki zestaw artystów — dodaje Sebastian Wróbel, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury.
Dni Wojnicza organizowane są nieprzerwanie od lat 70. XX wieku. Inicjatywa ta wyprzedzała swoje czasy i stała się inspiracją dla wielu podobnych imprez plenerowych organizowanych później w innych miastach i gminach regionu.
Przede wszystkim Dni Wojnicza, to jest jedna z najstarszych imprez plenerowych, myślę, że w Małopolsce. Od siedemdziesiątego czwartego roku, odbywa się cyklicznie co dwa lata i została usankcjonowana ustawą Rady Gminy, w komunizmie! I myśmy to kontynuowali, mimo różnych przeciwności losu. Na wzór dni Wojnicza powstawały inne dni i imprezy masowe, także jest to nobilitacja małego miasteczka. Jako że byłem dość otwartym dyrektorem, pół Tranowa, Bochni, Brzeska grało tutaj. Wtedy, też był bum zespołów Rockandrollowych, a Paweł Mazur to jest nasze dziecko, przyszedł do Wojnicza z kolegami, jak miał czternaście lat i grał. Myślę, że to pociągnęło taką kulę śniegową i Wojnicz troszeczkę na mapie kulturalnej się podniósł — informuje Stefan Wełna, były dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury.
Podczas Dni Wojnicza działał mini park rozrywki z licznymi atrakcjami, m.in. karuzelami, dmuchańcami, trampolinami i balonami wodnymi.
My skorzystaliśmy tutaj akurat z karuzeli, skorzystaliśmy z możliwości zrobienia warkocza, więc jesteśmy już przygotowane na koncert, także idziemy jeszcze odwiedzić jakąś gastronomie i myślę, że na tym dzisiaj zakończymy — mówi Sylwia, uczestniczka wydarzenia.
Najfajniejsze są tutaj lody tajskie, malinowe, bardzo polecam i trampoliny, właśnie byłam z koleżanką — dodaje Nadia, uczestniczka wydarzenia.
Podczas wydarzenia zmieniono organizację ruchu, aby zapewnić lepszą organizację oraz większy komfort uczestnikom bawiącym się na koncercie.
