Dla tarnowskich kibiców było to wydarzenie oczekiwane od lat. Nowy obiekt powstał w miejscu dawnego stadionu lekkoatletycznego w Mościcach, który w ostatnich latach przechodził etapową modernizację. Choć władze miasta same przyznają, że to jeszcze nie pełny stadion w docelowym kształcie, sobotnie otwarcie oznacza powrót piłkarskiej Unii Tarnów do miasta i uruchomienie obiektu, który ma służyć także innym klubom oraz lokalnemu środowisku sportowemu.
Od trybuny na igrzyska do piłkarskiego boiska
Historia tej inwestycji zaczęła się od przygotowań do Igrzysk Europejskich 2023. W pierwszym etapie przy ul. Czerwonych Klonów powstała główna trybuna z zapleczem, wykorzystywana podczas imprezy jako część Centrum Sportów Plażowych. Przed trybuną znajdowało się wtedy boisko piaszczyste, a nie pełnowymiarowa murawa piłkarska.
Po zakończeniu igrzysk obiekt wymagał dalszych prac, aby mógł pełnić funkcję stadionu piłkarskiego. Drugi etap inwestycji obejmował przede wszystkim wykonanie płyty boiska, systemów technicznych oraz infrastruktury niezbędnej do rozgrywania meczów. W planie znalazły się: hybrydowa murawa, podgrzewanie, nawodnienie, odwodnienie, ogrodzenie oraz cztery maszty oświetleniowe.
Droga do realizacji nie była jednak prosta. Pierwsze przetargi na drugi etap nie przyniosły rozstrzygnięcia, ponieważ oferty przekraczały budżet miasta. Przełom nastąpił w 2024 roku, gdy Tarnów uzyskał dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Umowę na zaprojektowanie i wykonanie drugiego etapu podpisano z firmą PRB Olexbud. Wartość kontraktu wynosiła około 14,67 mln zł.
Prace miały zakończyć się na początku 2026 roku, ale inwestycja zaliczyła kilkumiesięczne opóźnienie. Miasto zapowiadało naliczanie kar umownych za zwłokę, wskazując, że nie było podstaw do przesuwania terminu zakończenia zadania. Mimo problemów najważniejsze elementy — murawa, odwodnienie, ogrzewanie i instalacje — zostały wykonane, a obiekt przygotowano do otwarcia w czerwcu.
Stadion gotowy, ale nie docelowy
Obecnie stadion w Mościcach może pomieścić około tysiąca widzów. Trybuna ma nieco ponad 1000 miejsc, a boisko spełnia wymogi I ligi. Murawa jest hybrydowa, podgrzewana i nawadniana, co znacząco podnosi standard obiektu w porównaniu z dawną infrastrukturą.
Nie oznacza to jednak końca planów. Władze Tarnowa zapowiadają, że stadion ma być rozwijany etapami. W przyszłości po przeciwnej stronie obecnej trybuny mogłaby powstać druga trybuna. Dopiero wtedy obiekt zyskałby bardziej kompletny, stadionowy charakter. Na razie — jak podkreślał prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny — miasto chce obserwować, jak intensywnie będzie wykorzystywany nowy obiekt i szukać możliwości finansowania kolejnych prac.
Zarządcą stadionu będzie Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Najważniejszym użytkownikiem ma być piłkarska Unia Tarnów, ale zainteresowanie grą na obiekcie zgłaszały również inne lokalne kluby. W praktyce korzystanie ze stadionu będzie musiało być planowane ostrożnie, ponieważ hybrydowa murawa ma określone limity eksploatacyjne. Według informacji podawanych przy okazji otwarcia, boisko może być użytkowane przez około 16 godzin tygodniowo.
Uroczyste otwarcie i powrót Unii
Sobotnie wydarzenie rozpoczęło się po południu. Bramy stadionu otwarto wcześniej dla kibiców, przygotowano także animacje i atrakcje przed obiektem. Oficjalna część otwarcia poprzedziła mecz Unii Tarnów z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Dla „Jaskółek” było to spotkanie symboliczne, bo drużyna po sezonie rozgrywanym poza Tarnowem wraca do Mościc.
Sportowo inauguracja należała jednak do gości z Niecieczy. Bruk-Bet Termalica, spadkowicz z Ekstraklasy i zespół przygotowujący się do nowego sezonu, od początku pokazała przewagę nad czwartoligową Unią. Spotkanie rozegrano w formule kontrolnej, 2 razy po 35 minut.
Termalica objęła prowadzenie po golu Krzysztofa Kubicy. Jeszcze przed przerwą wynik podwyższył Dominik Biniek. Po zmianie stron goście dołożyli kolejne trzy trafienia: drugiego gola zdobył Kubica, a później na listę strzelców wpisali się Patryk Olejnik i Ivan Durdov. Mecz zakończył się wynikiem 0:5.
Choć rezultat był jednostronny, tego dnia wynik nie był najważniejszy. Dla tarnowskiej piłki kluczowy był sam powrót na nowoczesne boisko w Mościcach. Po meczu otwarcia zaplanowano jeszcze spotkanie oldbojów Unii Tarnów z reprezentacją oldbojów Tarnowa, co nadało inauguracji rodzinny i historyczny charakter.
Nowy rozdział dla tarnowskiej piłki
Otwarcie stadionu w Mościcach zamyka ważny etap miejskiej inwestycji, ale jednocześnie otwiera dyskusję o przyszłości obiektu. Z jednej strony Tarnów otrzymał nowoczesną płytę, oświetlenie i zaplecze pozwalające rozgrywać mecze na wyższym poziomie. Z drugiej — obecna pojemność i brak drugiej trybuny pokazują, że stadion nadal jest projektem rozwijanym krok po kroku.
Dla Unii Tarnów to jednak moment szczególny. Klub wraca do swojej dzielnicy i do miasta, a kibice znów mogą oglądać „Jaskółki” w Mościcach. Sobotni mecz z Termaliką był sportowo trudną lekcją, ale organizacyjnie stał się symbolem nowego początku. Po latach oczekiwania piłkarski stadion w Mościcach został oficjalnie otwarty.

