Służby zostały zaalarmowane kilkadziesiąt minut po północy w poniedziałek 19 stycznia i zostały skierowane do Pogórskiej Woli gdzie miało miejsce dachowanie samochodu osobowego. Po dojeździe okazało się, że przy samochodzie nie ma nikogo.
Jak przekazał asp. sztab. Paweł Klimek z tarnowskiej policji - 17 latek, który kierował samochodem po kilkunastu minutach powrócił na miejsce zdarzenia. Policja ustaliła, że nastolatek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Młody kierowca odpowie teraz za doprowadzenie do zdarzenia drogowego i jazdę samochodem bez uprawnień. Sprawa ma trafić przed oblicze sądu.










































































