Nie autobus, tylko autobusik. Mały, elektryczny, ekologiczny, nieinwazyjny, taki który będzie atrakcyjny nie tylko dla turystów, ale i dla osób starszych, które mają problem z poruszaniem się, dla których centrum nie jest do końca dostępne. Mały, bo będzie w nim 11 miejsc siedzących. Ekologiczny, bo elektryczny — zapowiada Jakub Kwaśny, prezydent Tarnowa.
Autobus będzie kursował mniej więcej co 40 minut, a bilety na tej linii będą bezpłatne. Kursy rozpoczną się 1 lipca i potrwają do końca sierpnia.
Na te dwa miesiące nie opłacało nam się montować kasowników, całego systemu wdrażać. Autobus będzie wyjeżdżał prawie spod dworca, z pętli przy ul. Płaskiego, spod stacji benzynowej, będzie ruszał w kierunku ul. Krakowskiej, przez Wałową, przejedzie na Lwowską do ronda, zawinie obok młyna Szancera, gdzie będzie kiedyś hotel, później wróci ul. Szeroką na ul. Wałową, zjedzie ul. Targową w dół koło Burku, potem pojedzie ul. Narutowicza z powrotem na pętlę przy ul. Płaskiego – wyjaśnia prezydent Tarnowa.

Na razie miasto Tarnów będzie testowało takie rozwiązanie. Przez dwa miesiące magistrat sprawdzi, czy mieszkańcy i turyści polubią nową trasę i czy taki cichy, ekologiczny autobus w ścisłym centrum miasta to dobry pomysł.
Zobaczmy, jak się przyjmie, jak mieszkańcy zareagują, zrobimy też ankiety wśród przedsiębiorców. Jak wiemy, Wałowa zmienia swój charakter, jest tu coraz więcej restauracji, coraz więcej się dzieje. Jak jest pogoda, to jest tu dużo ludzi i upada ten mit, Wałowej wymarłej — dodaje Jakub Kwaśny.
Jeśli mieszkańcom spodoba się to rozwiązanie, to jest duża szansa na to, że w przyszłości taka linia pojawi się na stałe w siatce autobusów komunikacji miejskiej.
