Zdynia. To miało być święto kultury, tradycji i spotkań. Zamiast tego tuż przed rozpoczęciem 44. Łemkowskiej Watry doszło do dramatycznych wydarzeń, które mogły zakończyć się śmiercią jednego z uczestników. 37-letni mieszkaniec gminy Uście Gorlickie został kilkukrotnie ugodzony nożem podczas sprzeczki z 46-letnim obcokrajowcem. Mężczyzna przeżył dzięki błyskawicznej reakcji świadków oraz własnemu opanowaniu.
Do zdarzenia doszło w nocy z 16 na 17 lipca na terenie Watry w Zdyni. Według ustaleń policji między dwoma mężczyznami wywiązała się sprzeczka, która w krótkim czasie przerodziła się w brutalny atak z użyciem noża. Napastnik zadał 37-latkowi kilka ciosów ostrym narzędziem.
Walka o życie rozpoczęła się jeszcze przed przyjazdem ratowników
Jak wynika z ustaleń lokalnych mediów, pierwsze minuty po ataku były kluczowe. Świadkowie natychmiast ruszyli z pomocą rannemu. Z relacji opublikowanych przez lokalne media wynika, że do zatamowania masywnych krwotoków wykorzystano prowizoryczne opaski uciskowe wykonane m.in. z paska oraz linek namiotowych.
Sam poszkodowany miał zachować wyjątkowy spokój mimo odniesionych obrażeń. Według informacji opublikowanych przez media regionalne pomogło mu wcześniejsze przeszkolenie ochroniarskie, dzięki któremu wiedział, jak postępować w sytuacji zagrożenia życia. Świadkowie podkreślają, że bez szybkiej reakcji osób znajdujących się na miejscu oraz opanowania rannego finał tego zdarzenia mógł być tragiczny.
Policja zatrzymała napastnika
Na miejsce skierowano znaczne siły policji. Funkcjonariusze zatrzymali 46-letniego cudzoziemca jeszcze na miejscu zdarzenia. Jak przekazała policja, w chwili zatrzymania znajdował się pod wpływem alkoholu. Ranny został przewieziony do Szpitala Specjalistycznego w Gorlicach. Lekarze ocenili, że odniesione obrażenia nie zagrażają jego życiu.
Prokuratura prowadzi śledztwo
W sobotę podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, gdzie wykonywano z nim czynności procesowe. Śledczy analizują przebieg zajścia, zabezpieczają materiał dowodowy oraz przesłuchują świadków. Motyw ataku ma zostać wyjaśniony w toku postępowania.
Poszkodowany zabrał głos
Jak poinformował portal HaloGorlice, poszkodowanym jest 37-letni radny powiatu gorlickiego Andrzej Barna. Mężczyzna już następnego dnia pojawił się na Łemkowskiej Watrze, dziękując wszystkim za okazaną pomoc i wsparcie. Zapewnił, że czuje się dobrze i wraca do zdrowia.

