To jest punkt kulminacyjny naszego wydarzenia, ponieważ sam zjazd trwa trzy dni, natomiast w piątek, czyli w środkowy dzień mamy paradę berneńczyków ulicami miasta, jest to już 9. parada po Tarnowie. Idziemy główny ulicami, aż do rynku w barwnym korowodzie, dużo osób jest przebranych w stroje szwajcarskie. Dlaczego szwajcarskie? Bo berneńczyki to właśnie psy pochodzące ze Szwajcarii, dlatego my też chcemy się dopasować swoimi strojami. Psiaki też są pięknie ubrane, mają piękne chusty w kolorach Tarnowa, czyli niebieskie chusty z żółtym nadrukiem berneńczyka i napisem "Tarnów w Tricolorze", bo to nasze hasło - informuje Kinga Truty, współorganizatorka zjazdu berneńczyków w Tarnowie.
Zjazdy berneńczyków w Tarnowie organizowane są co roku w okresie Bożego Ciała i trwają trzy dni. W tegorocznym programie znalazły się m.in. wycieczka do Szymbarku, parada ulicami Tarnowa oraz całodniowy piknik z grillem i konkursem z nagrodami. Jak podkreśla organizatorka Barbara Truty, w tegorocznym zjeździe uczestniczyli właściciele psów z 11 województw.
Z najdalsza mamy gościa z Pucka, czyli znad morza, ze śląska bardzo dużo osób, z Warszawy z Lublina, spod Wałbrzycha, spod Wrocławia, to takie najdalsze strony. No oczywiście Podkarpacie, Małopolskie również - wymienia Barbara Truty, organizatorka zjazdu berneńczyków w Tarnowie.
Po raz pierwszy w historii parady, korowód psów i ich właścicieli poprowadziła orkiestra z Jaworzna.
Niektóre miasta mają swój korowód jamników, a my mamy paradę berneńczyków i jest to fantastyczna okazja, aby pokazać te przełagodne, przesympatyczne, przekochane pieski, żeby z nimi przespacerować, ale także, żeby w Tarnowie ta społeczność, która posiada, te niewątpliwie wyjątkową rasę psów mogła się spotkać. Cieszę się, że to właśnie dzieje się w Tarnowie - mówi Jakub Kwaśny, prezydent miasta Tarnowa.
Pytani o to, za co najbardziej kochają psy berneńskie , właściciele najczęściej wskazywali na ich łagodne usposobienie, przyjazny charakter oraz przywiązanie do człowieka.
Za oddanie, lojalność, wierność, i przywiązanie do rodziny - dodaje Anna Michońska, właścicielka Codiego i współorganizatorka wydarzenia.
To, że jest takim przytulaskiem, takim misiaczkiem naszym cieplutkim, kochanym, i grzecznym. To bardzo spokojny miły piesek - mówi Joanna, właścicielka Belli.
Są bardzo wpatrzone w człowieka i oddane - stwierdza Weronika, właścicielka Diega i Bostona.
Organizatorki wydarzenia są miłośniczkami psów berneńskich od 2009 roku, kiedy po raz pierwszy zaopiekowały się przedstawicielem tej rasy. Parady berneńczyków organizują nieprzerwanie od 2017 roku.
