Do tragedii doszło 24 sierpnia 2026 roku w jednym z mieszkań przy ul. Fatimskiej w Krakowie. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Kraków–Nowa Huta pod nadzorem krakowskiej prokuratury.
Podczas interwencji funkcjonariusze policji dokonali makabrycznego odkrycia. W mieszkaniu znajdowały się zwłoki starszej kobiety z obrażeniami wskazującymi, że mogło dojść do przestępstwa. W lokalu znajdował się również ranny mężczyzna – syn zmarłej.
Według Radia ESKA ofiara miała 70 lat, a jej syn 41 lat. Portal podaje, że zgłoszenie do służb wpłynęło około godziny 18.
Śledczy zabezpieczyli narzędzie
Na miejscu rozpoczęły się szczegółowe oględziny. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Krakowie, funkcjonariusze zabezpieczyli ślady oraz narzędzie, które prawdopodobnie zostało wykorzystane do zadania kobiecie obrażeń.
Ranny syn kobiety został przewieziony do szpitala. Jego stan był na tyle poważny, że konieczne było przeprowadzenie zabiegu ratującego życie.
Dopiero po ustabilizowaniu jego stanu zdrowia i po uzyskaniu zgody lekarzy możliwe było przeprowadzenie z nim czynności procesowych.
Syn usłyszał zarzut zabójstwa
Po opuszczeniu szpitala mężczyzna został doprowadzony do prokuratury.
Śledczy przedstawili mu zarzut popełnienia przestępstwa z art. 148 § 1 Kodeksu karnego, czyli zabójstwa.
Najważniejszym ustaleniem przekazanym przez prokuraturę jest to, że podejrzany przyznał się do zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia.
Prokuratura nie ujawniła w oficjalnym komunikacie szczegółowej treści jego wyjaśnień ani motywu, jaki miał doprowadzić do rodzinnej tragedii.
Trzy miesiące aresztu
Prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował, że mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Śledztwo ma teraz szczegółowo odtworzyć przebieg wydarzeń w mieszkaniu przy ul. Fatimskiej oraz wyjaśnić okoliczności i motyw działania podejrzanego.
Na obecnym etapie należy zachować ostrożność wobec pojawiających się w mediach hipotez dotyczących tego, co wydarzyło się po śmierci kobiety. Prokuratura oficjalnie potwierdziła zabójstwo, zabezpieczenie prawdopodobnego narzędzia, przedstawienie synowi ofiary zarzutu, jego przyznanie się oraz zastosowanie trzymiesięcznego aresztu.
