Waloryzacja z 300 złotych do 800 złotych jest konieczna do tego, aby wyrównywać start w szkołach różnych dzieci z różnych rodzin o różnym statusie materialnym i żeby pomóc w dobrym wejściu w rok szkolny, ażeby ta wiedza była przyjmowana w jak najlepszych warunkach — deklaruje poseł Przemysław Czarnek, polityk PiS.
Wczoraj rozmawiałam z mamą dwójki dzieci, która wydała ponad 130 złotych na same oprawki na zeszyty i książki, a to jest naprawdę takie minimum. Ten program i jego zwiększenie naprawdę bardzo należy się Polakom, naszym rodzinom. O to my tutaj jako zwarta drużyna Prawa i Sprawiedliwości, jako drużyna ziemi tarnowskiej, wszyscy tutaj obecni będziemy walczyć, o tym będziemy przekonywać naszych wyborców, żeby po raz kolejny nam zaufali — mówi Anna Pieczarka, poseł na Sejm RP, PiS.
To nie jedyna deklaracja, która wybrzmiała przed szkołą w Filipowicach. Przemysław Czarnek zapowiedział, że po dojściu do władzy przez PiS przywrócone zostaną programy inwestycyjne dla szkół.
Wrócimy do tych programów inwestycyjnych, w szczególności będziemy bronić funkcjonowania tego typu szkół jak ta w Filipowicach, która ma 90 dzieci łącznie z oddziałem przedszkolnym. To nie są wielkie szkoły, ale są niezbędne do tego, żeby dzieci uczyły się w znakomitych warunkach wśród kadry nauczycielskiej, która też woli uczyć w takich miejscowościach. Będziemy zatem bronić, jak to robiliśmy za czasów naszych rządów, sprzeciwiając się w wielu miejscach likwidacji szkół, będziemy bronić małych szkół i je wyposażać — zapowiada Przemysław Czarnek.
Tu wspomniany został program laboratoria przyszłości, który rozszerzony ma zostać także na szkoły ponadpodstawowe. Mowa była także o ideologicznym chaosie.
Jesteśmy przekonani, że ta inwazja ideologiczna, a jednocześnie obniżanie poziomu w szkole, zdejmowanie dużej części edukacji patriotycznej, wprowadzanie na siłę niezgodnie z Konstytucją, wbrew rodzicom tej tzw. edukacji zdrowotnej, że to wszystko będzie zrobione w sposób bardzo rozsądny przez dyrektorów i nauczycieli, o co prosimy i czego życzymy rodzicom. Chcemy chronić polskie dzieci i chcemy je edukować. Chcemy, żeby obowiązki szkolne były obowiązkami, a wymagania wymaganiami, po to, żeby dzieci mogły osiągnąć odpowiednią wiedzę i mądrość życiową, czyli odpowiedni sposób posługiwania się tą wiedzą — dodaje polityk PiS.
Dodajmy, że przed szkołą w Filipowicach w gminie Zakliczyn obecni byli także działacze i samorządowcy PiS z regionu tarnowskiego.