Do zdarzenia doszło w niedzielę, 2 sierpnia 2026 roku, w rejonie hotelu Bona przy ulicy Białogórskiej w Sanoku. O godzinie 4:23 dyżurny policji otrzymał zgłoszenie dotyczące zakłócania spoczynku nocnego i głośnego zachowania w pobliżu obiektu.
Skierowani na miejsce funkcjonariusze znaleźli przed budynkiem leżącego mężczyznę. Poszkodowany miał widoczne i rozległe obrażenia głowy. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził jego zgon.
Teren został zabezpieczony, a na miejscu rozpoczęła pracę grupa dochodzeniowo-śledcza. Czynności były prowadzone pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Sanoku. Policjanci wykonywali oględziny, zabezpieczali ślady oraz zbierali informacje, które mają pomóc w odtworzeniu ostatnich godzin życia mężczyzny.
Zmarły był obywatelem Ukrainy
Początkowo tożsamość mężczyzny nie była znana. W kolejnych godzinach policjanci ustalili, że zmarłym jest 37-letni obywatel Ukrainy. Informację tę przedstawicielka Komendy Powiatowej Policji w Sanoku przekazała lokalnym mediom.
Śledczy ustalają obecnie, w jaki sposób powstały obrażenia głowy oraz czy były one bezpośrednią przyczyną zgonu. Kluczowa będzie między innymi sekcja zwłok, która może odpowiedzieć na pytania dotyczące mechanizmu obrażeń i dokładnej przyczyny śmierci.
Policja nie wyklucza udziału innych osób
Na obecnym etapie postępowania policja nie przesądza, czy doszło do zabójstwa, nieszczęśliwego wypadku, upadku, bójki lub innego zdarzenia. Funkcjonariusze nie wykluczają jednak, że do śmierci 37-latka mogły przyczynić się osoby trzecie.
– Na obecnym etapie nie wykluczamy żadnej z hipotez. Wyjaśni to prowadzone postępowanie, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności, w tym potwierdzenie bądź wykluczenie udziału osób trzecich – przekazała rzecznik sanockiej policji portalowi Korso Sanockie.
Śledczy będą musieli między innymi ustalić, kto przebywał tej nocy w pobliżu hotelu, czy przed budynkiem doszło do konfliktu, a także czy zdarzenie mogły zarejestrować kamery monitoringu. Istotne mogą być również zeznania świadków oraz osób, które uczestniczyły w nocnym spotkaniu lub słyszały hałas.
Czy tragedia miała podłoże narodowościowe?
Jeden z regionalnych portali podał, że śledczy mają sprawdzać również możliwość konfliktu lub ataku motywowanego nienawiścią narodowościową. Według tej publikacji analizowana może być hipoteza, że przed hotelem doszło do kłótni o charakterze ksenofobicznym, która następnie przerodziła się w przemoc.
Należy jednak podkreślić, że w dostępnych wypowiedziach policji nie ma oficjalnego potwierdzenia, iż zgromadzone dowody wskazują na motyw narodowościowy. Policja informuje jedynie, że nie wyklucza żadnej hipotezy, w tym udziału osób trzecich. Na tym etapie przedstawianie zdarzenia jako potwierdzonego ataku na tle narodowościowym byłoby przedwczesne.
Trwa zabezpieczanie dowodów
Postępowanie prowadzone pod nadzorem sanockiej prokuratury ma ustalić dokładny przebieg wydarzeń, przyczynę śmierci oraz ewentualną odpowiedzialność innych osób. Na razie nie podano informacji o zatrzymaniach ani przedstawieniu komukolwiek zarzutów.
Dopiero wyniki sekcji zwłok, analiza zabezpieczonych śladów, nagrań monitoringu i zeznań świadków pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy 37-letni obywatel Ukrainy został zaatakowany, uległ wypadkowi, czy też jego śmierć nastąpiła w innych okolicznościach.
Sprawa pozostaje rozwojowa.


