Jesteśmy w trakcie przygotowania budżetu, czyli pozyskania kredytowania na tę inwestycję, jak również uzyskania budżetu środków bezzwrotnych. Prawdopodobnie już na początku roku rozstrzygnie się temat, czy ten budżet zostanie zamknięty i będziemy mogli przystąpić do inwestycji — informuje Wojciech Daniel, prezes zarządu Tarnowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
TTBS liczy na duże zainteresowanie inwestycją, między innymi ze względu na niższy wkład własny wymagany od przyszłych najemców. Zgodnie z obowiązującymi zasadami partycypacja w kosztach budowy mieszkania wynosi maksymalnie 10 procent. Wcześniej mogła sięgać 30 procent, co oznacza, że dziś osoby zainteresowane najmem muszą przygotować znacznie mniejszą kwotę na początek.
To jest bardzo ważne, ponieważ dzisiaj w obliczu tych kosztów budowy i przy wyższej partycypacji była to wysoka granica progu wejścia w ten system i to stwarzało sytuacje, że nie każdego było na to stać. Natomiast przy tej niższej partycypacji spodziewamy się, że będzie dużo chętnych — wyjaśnia Wojciech Daniel, prezes zarządu Tarnowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
Choć dokładna data kwalifikacji przyszłych najemców nie jest jeszcze znana, wiadomo, że procedura planowana jest na pierwszą połowę przyszłego roku. Podobnie jak przy poprzednich inwestycjach, przeprowadzi ją miasto.
Będziemy musieli jeszcze dopracować uchwałę Rady Miejskiej dotycząca kryteriów i dopiero wtedy, gdy będziemy znali budżet, koszty i termin realizacji, będzie można przystąpić do kwalifikacji — dodaje Wojciech Daniel, prezes zarządu Tarnowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
To nie koniec planów inwestycyjnych TTBS. Kolejna duża inwestycja mieszkaniowa planowana jest przy ulicy Gombrowicza, w rejonie tarnowskiej Piaskówki.