Obchodzimy kolejną, 79. rocznicę śmierci majora Dubaniowskiego "Salwy", żołnierza wyklętego, walczącego na terenie gminy Zakliczyn z oddziałami Urzędu Bezpieczeństwa. Właśnie tu w wyniku obławy Urzędu Bezpieczeństwa doszło do zabójstwa majora Jana Dubaniowskiego "Salwy" w 1947 roku. W miejscu śmierci majora Dubaniowskiego "Salwy" zawsze składamy wiązanki kwiatów, modlimy się za duszę majora Jana Dubaniowskiego "Salwy" a następnie po uroczystej mszy świętej udajemy się do miejsca pamięci, czyli pomnika, który znajduje się obok świetlicy wiejskiej w Rudzie Kameralnej – mówi Dawid Chrobak, burmistrz miasta i gminy Zakliczyn.
W uroczystościach wzięła udział rodzina majora Dubaniowskiego "Salwy".
Ojciec jak uciekł z Oflagu i włączył się w ruch AK-owski, to byłam już takim dość dużym dziewczęciem, w związku z tym go bardzo dobrze pamiętam. W 1947 roku tu na terenie Rudy Kameralnej zastrzelono go, była olbrzymia obława z Brzeska UB-wców, z Bochni. Dopiero dzięki matce, która była kurierem w jego oddziale — to matka znalazła po tym — jak przez 3 miesiące nie dawał znaku życia, ona znalazła mogiłę w krzakach przy cmentarzu, ale były to takie nieużytki — wspomina Maria Dubaniowska-Guzdek, córka majora Jana Dubaniowskiego "Salwy".
Teraz rokrocznie w miejscu śmierci majora Dubaniowskiego "Salwy" składane są kwiaty i załapane znicze. W tym roku rocznicowe obchody odbyły się 13 września. Była też wspólna modlitwa, a po niej uroczystości pod pomnikiem Żołnierzy Wyklętych w Rudzie Kameralnej.
Piękna, historyczna uroczystość, to bohater lokalny, major Dubaniowski ps. Salwa i jego żołnierze to bohater też naszej młodzieży Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Filipowicach. Jest w naszej szkole jego gablota i odwiedza nas często jego córka pani Maria Dubaniowska. Jest to piękna lekcja historii – jedyna i niepowtarzalna, która wpływa na wartości i przyszłość naszego pokolenia – zaznacza Irena Kusion, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Tarnowskiego.
To jest bardzo ważne, żeby upamiętnić naszych bohaterów, bo przez całe czasy komuny, ale także rządów lewicy w Polsce pamięć o naszych bohaterach, o Żołnierzach Wyklętych była przemilczana. Oni chcieli, żeby te osoby w naszej pamięci historycznej nie istniały, dlatego tak ważne są te obchody w Rudzie Kameralnej, gdzie jest pełno młodzieży, która pamięta o naszych bohaterach – zauważa Mateusz Janiczek z Zarządu Powiatu Tarnowskiego.
W czasie wydarzenia była apel poległych, odsłonięto tablicę upamiętniającą Żołnierzy Wyklętych, zorganizowano quiz dla młodzieży oraz odbyło się spotkanie z Marią Dubaniowską-Guzdek.