Jest to w pewnym sensie rewolucyjna zmiana pod względem podejścia do zabudowy mieszkaniowej, faktycznie ten procent powierzchni, która może być zabudowana mieszkaniami zmniejsza się. Jest określony prawem algorytm, który bierze pod uwagę również projekcję GUS-u co do liczby mieszkańców. My te potrzeby mieszkaniowe de facto, które już są zabezpieczone planami miejscowymi, mamy na ponad 150 tysięcy mieszkańców, a jak wiemy, jesteśmy miastem 100-tysięcznym – zaznacza Jakub Kwaśny, prezydent Tarnowa.
Plan ogólny wskazuje zarówno miejsca pod lokowanie przemysłu, strefy uciążliwe, ale też tereny zielone, czy te, na których może powstać zabudowa mieszkaniowa.
To, na co mieszkańcy zwracali uwagę, to jest kwestia możliwości zabudowy. Sugestia z naszej strony była taka, by tam, gdzie planu miejscowego nie ma, aby właściciele działek występowali o warunki zabudowy, tak żeby nie stracić w przyszłości. Oczywiście ustawodawca też przewidział, że te warunki zabudowy są określone w czasie i trzeba będzie tę aktywność inwestycyjną rozpocząć w ciągu 5 lat. Liczymy, że pojawi się nam sporo nowych zabudowań — mówi prezydent Jakub Kwaśny.
O warunki zabudowy trzeba wystąpić do 31 sierpnia br., bo później w życie wejdzie plan ogólny. To ważna informacja dla tych, którzy mają działki tam, gdzie nie obowiązują miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Jak przyznaje prezydent Tarnowa, już teraz zainteresowanie otrzymaniem takiego dokumentu zwiększyło się dwukrotnie.
Zainteresowanie jest ogromne, wydział musiał wprowadzić również dzień wewnętrzny, czyli dzień, w którym nie są przyjmowani interesanci po to, żeby spokojnie pracować nad wydawanymi warunkami zabudowy. To jest bardzo duże obciążenie, ale myślę, że na bieżąco te potrzeby są zaspokajane — przekonuje prezydent Tarnowa.
W czasie konsultacji społecznych związanych z planem ogólnym wpłynęło kilkaset uwag. Wiele z nich nie zostało jednak uwzględnionych, ze względu na obowiązywanie na wskazanym obszarze innych wytycznych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
