Powiatowy Dzień Bezpieczeństwa, to już szósta edycja. Organizujemy ją co roku i myślę, że z tak dużym sukcesem nie sposób nie kontynuować tego wydarzenia. Przybywa tutaj bardzo dużo ludzi, a atrakcji będzie naprawdę sporo. Będą wydarzenia związane z szeroko pojętym bezpieczeństwem, co jest bardzo ważne. To nie tylko ruch drogowy – mówimy też o bezpieczeństwie dzieci i młodzieży, bezpieczeństwie nad wodą, a także o ochronie przeciwpożarowej. Będzie dużo konkursów, dużo atrakcji, służby mundurowe, bardzo atrakcyjne stoiska gastronomiczne. Oczywiście zwieńczenie, jak co roku – pokaz starych i unikatowych pojazdów, wyjątkowo pięknych. Zachęcam do ich obejrzenia – mówi Lesław Wieczorek, starosta dąbrowski.
Na uczestników czekały symulatory dachowania, zderzeń i jazdy na rowerze, pokaz wystrzału poduszki powietrznej, alkogogle, narkogogle, gogle zmęczonych oczu oraz VR o tematyce bezpieczeństwa. Zaplanowano konkursy z nagrodami, szkolenia z pierwszej pomocy, prezentacje sprzętu służb oraz akcję „Bezpieczni z ogniem” z komorą dymową.
Przede wszystkim jest super atmosfera, są też takie fajne tańce dla dzieci — mnie to osobiście od początku się spodobało, jak przyjechaliśmy. Fajnie jest to zorganizowane. Powiem tak – zarówno starsi znajdą coś dla siebie, jak i młodsi, więc naprawdę to doceniam. - Jest miła zabawa, można się pobawić, można spotkać znajomych. - Są stare, zabytkowe motory, różne takie fajne atrakcje. Podobało mi się. - Przyszedłem, bo w tamtym roku było bardzo fajnie. Dzisiaj troszkę przeszkadza pogoda, ale nic na to nie poradzimy. Czekamy na orkiestrę, na tańce. Dziewczyny już się szykują – mówią uczestnicy wydarzenia.
W wydarzeniu udział wzięły służby mundurowe, w tym straż pożarna, policja, wojsko, zespół ratownictwa medycznego i nie tylko. W czasie pikniku można było podziwiać perełki motoryzacji. Na placu przy zespole dworsko-parkowym zaparkowały zabytkowe i unikatowe pojazdy, które przyciągały wzrok uczestników wydarzenia.
Mamy naprawdę perełki. Mamy Forda, który ma już ponad 100 lat. Mamy Fiata Balillę, który niedługo będzie miał 100 lat. Mamy też Trabanta – to już zupełnie inna epoka. To samochód, który był ikoną w PRL-u. Nasze małe fiaty, syreny, a w NRD – Trabant i Wartburg. Wartburga nie widziałem żadnego, ale Trabant jest mój – wyjechał z tej rodziny, od początku pozostaje w rodzinie. Jest też trochę Mercedesów, różne roczniki – od samochodów, które konstrukcyjnie były jeszcze przedwojenne, jak Mercedes V170, którego tutaj prezentujemy, kolega prezentuje egzemplarz z 1953 roku – ostatni samochód z tej serii produkcyjnej, która została jeszcze skonstruowana przed II wojną światową – wyjaśnia Norbert Kopeć, organizator IV Pokazu Samochodów Zabytkowych i Unikatowych.
W programie był też m.in. pokaz iluzji, warsztaty tematyczne, gry i animacje, dmuchańce, malowanie twarzy, czy widowisko plenerowe Grupy Locomotora. Nie zabrakło stoisk wystawowych, strefy gastronomicznej z regionalnymi potrawami oraz wieczornej zabawy tanecznej z zespołem.