To wielkie wydarzenie. Ta inwestycja czekała ponad 30 lat i dzięki dobrej współpracy z powiatem bocheńskim, gminą Trzciana i administracją rządową to zadanie zostało zrealizowane. Cieszymy się niezmiernie i już można powiedzieć, że cały ciąg jest zmodernizowany i czekają kolejne zadania. Co ważne, ten chodnik, który łączy Ujazd z Kierlikówką spowoduje, że dzieci bezpiecznie będą podążać ze szkoły do domu – podkreśla Cezary Stawarz, wójt gminy Trzciana.
Ustabilizowaliśmy to osuwisko, wykonaliśmy nową podbudowę, poszerzyliśmy drogę do 6 metrów, wykonaliśmy także chodnik, który jest takim ciągiem pieszym, który komunikuje wieś, ze szkołą, która się tutaj mieści. Jest to zadanie bardzo ważne pod względem bezpieczeństwa, bezpieczeństwa nie tylko ruchu kołowego czy też pieszego, bo ta stabilizacja w obrębie tego pasa również zabezpiecza wszystkie domy, które są w obrębie tego osuwiska. To też jest bezpieczeństwo wszystkich domów, zabudowań, które w obrębie tej drogi się znajdują – zaznacza Adam Korta, starosta bocheński.
Stabilizacja osuwiska w Kierlikówce kosztowała przeszło 6 milionów złotych, z czego ponad 4 miliony złotych pochodziło z budżetu państwa.
W ramach budżetu państwa jest wygospodarowany budżet celowy na stabilizację, na usuwanie klęsk żywiołowych, w tym osuwisk. Spotykamy się w miejscu, gdzie mamy efekt takiej współpracy administracji rządowej z administracją samorządową, gdzie jest konkretne wsparcie finansowe. Stabilizacja osuwisk wiąże się z wysokimi kosztami dla samorządu, w tym przypadku koszt to ponad 6 milionów złotych, a dzięki dofinansowaniu 80% tej kwoty zostało pokryte właśnie z budżetu państwa, natomiast 20% stanowi wkład własny samorządu: powiatu bocheńskiego i gminy Trzciana – podkreśla Łukasz Krzysztofik, dyrektor Biura Wojewody Małopolskiego.
Inwestycja obejmowała stabilizację podłoża za pomocą muru oporowego, wykonanie kanalizacji deszczowej, odnowę drogi wraz z budową chodnika.
To było 160 metrów, ale tu kluczowa była nie odległość, a to, co w ziemi, czyli larseny, które są bardzo drogie, wbijane dość głęboko o konstrukcji żelbetowej. Ta technologia powoduje, że tak jak już kiedyś wykonane osuwiska w Ujeździe, jest to stabilne, nie jedzie, będzie to działało na wiele lat – wyjaśnia Cezary Stawarz, wójt gminy Trzciana.
Przypomnijmy, że umowę na stabilizację osuwiska w Kierlikówce zawarto w kwietniu ub. roku, prace rozpoczęły się w maju i trwały około roku.
