W poniedziałek rano w Zielonej Górze doszło do tragicznego wypadku balonowego. Balon zahaczył o budynek przy ulicy Krzywoustego, co spowodowało wypadnięcie jednej z trzech podróżujących nim kobiet. Niestety, 28-letnia Jagoda Gancarek, doświadczona pilotka i instruktorka, zmarła mimo podjętej reanimacji. Dwie pozostałe kobiety przeżyły i zostały przewiezione do szpitala. Jagoda była znaną postacią w środowisku lotniczym, zdobyła tytuł Mistrzyni Polski Kobiet w Balonowych Mistrzostwach w Nałęczowie.
O godz. 7:37 zielonogórscy policjanci otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu przy rondzie M. Kaziowa przy ul. Westerplatte z udziałem balonu na ogrzane powietrze, który zahaczył o jeden z budynków przy ulicy Krzywoustego. Policjanci natychmiast skierowali się na miejsce. Na skutek tego zdarzenia z kosza wypadła jedna z trzech podróżujących balonem kobiet, natomiast dwie pozostałe doleciały nim do ulicy Chrobrego, gdzie balon spadł na jezdnię. Osoby te zostały przetransportowane do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, natomiast kobieta, która wypadła z kosza była reanimowana - niestety jej życia nie udało się uratować - podała w mediach społecznościowych policja.
Jej śmierć jest ogromnym szokiem dla społeczności lotniczej, szczególnie że to pierwszy śmiertelny wypadek balonowy w Polsce od blisko 70 lat. Aeroklub Ziemi Lubuskiej, do którego należała, oraz jej przyjaciele i współpracownicy wspominają ją jako osobę pełną pasji, uśmiechu i zaangażowania. Składają kondolencje jej rodzinie i bliskim, podkreślając jej wkład w rozwój lotnictwa i baloniarstwa.
Wieść o śmierci 28-latki z Jamnej szybko rozeszła się po tej niewielkiej miejscowości na granicy powiatów tarnowskiego i nowosądeckiego.
Jesteśmy wszyscy wstrząśnięci tą ogromną tragedią. Zginęła młoda, utalentowana, pełna pasji dziewczyna, pochodząca z dobrze znanej rodziny w naszej gminie, która u nas dorastała, tu chodziła do szkoły. Jeszcze w ubiegłym tygodniu rozmawiałem o niej z jej tatą. Był dumny z jej podniebnych sukcesów i osiągnięć zawodowych – mówi Dawid Chrobak, burmistrz Zakliczyna.
Zielonogórscy policjanci aktualnie prowadzą czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Przyczyny tego zdarzenia badać będzie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura.


















































































