Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tajemnicza śmierć 12-latki w Dąbrowie Tarnowskiej. Prokuratura: Kinga K. nie była wykorzystywana seksualnie w domu

Dąbrowa Tarnowska (woj. małopolskie). Prokuratura w Dąbrowie Tarnowskiej jednoznacznie stwierdziła, że do molestowania 12-letniej Kingi K. nie dochodziło w jej domu rodzinnym. Tak Kinga zeznawała w sądzie okręgowym w Tarnowie w obecności biegłego psychologa.
Tajemnicza śmierć 12-latki w Dąbrowie Tarnowskiej. Prokuratura: Kinga K. nie była wykorzystywana seksualnie w domu

Jak mówił prokurator, osobą, która miała wykorzystywać seksualnie 12-latkę był mężczyzna poznany przez dziewczynę za pośrednictwem jej koleżanki. Jak dodał prokurator, sprawca nie był jej ojczymem, o czym wcześniej informowały media.

12-letnia Kinga popełniła samobójstwa 29 grudnia 2021 roku.

12-letnia Kinga odebrała sobie życie. "Mówiła, że nie ufa już nikomu z dorosłych"

O problemach Kingi wiedziała rodzina, szkoła, sąd i inne instytucje. Mimo to 12-latce nie udało się pomóc. Jej czwarta próba samobójcza okazała się skuteczna.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. Pod numerem 116 111 dostępny jest całodobowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.

Ciocia

Kiedy w życiu Kingi wydarzyły się sytuacje, z którymi nie potrafiła sobie poradzić, szukała pomocy u cioci. Ufała jej, od kilku lat miały bardzo dobry kontakt. Dziewczynka spędzała u niej święta i wakacje.

- Z powodu pandemii, Kingi nie było u nas w 2020 roku. Pisała, że u niej wszystko w porządku, że w szkole w miarę dobrze. Kiedy w połowie czerwca, napisała do mnie na komunikatorze, że musi się ze mną porozmawiać, zadzwoniłam do niej. Powiedziała, że chce odpocząć od atmosfery w domu, w którym są awantury i kłótnie. Powiedziała, że nie ma na to siły i spytała, czy może do nas przyjechać – opowiada Małgorzata Warzecha. I dodaje: - Bardzo zaniepokoiło nas to, że ten kontakt był zainicjowany przez nią. Z rozmowy, jaką odbyłyśmy już pierwszego dnia wywnioskowałam, że Kinga była ofiarą molestowania seksualnego. Opowiedziała, że jakiś mieszkaniec tej miejscowości zaciągnął ją do lasku, zaczął rozpinać jej guziczki i rozbierać.

Szczegóły tej rozmowy były wstrząsające.

- Ona mi się tłumaczyła, że wtedy nie miała makijażu, ani krótkiej spódniczki. Próbowałam jej wytłumaczyć, że to nie miało żadnego znaczenia, co ona wtedy miała na sobie, bo on nie miał prawa się do niej zbliżyć i jej dotykać – opowiada Warzecha.
Wniosek do sądu

Następnego dnia pani Małgorzata złożyła na policji zawiadomienie, o możliwości popełnienia przestępstwa, a także wniosek do sądu o zabezpieczenie interesu dziecka. Chodziło o to, by na czas postępowania, dziewczynka została z nimi, ponieważ jak twierdziła, w swoim domu nie znalazła zrozumienia, kiedy odważyła się powiedzieć o molestowaniu.

„Kinga początkowo nie powiedziała matce o zaistniałej sytuacji, bo przewidywała, jak się potem okazało słusznie, że nikt w domu nie stanie po jej stronie. Poinformowała o tym wychowawczynię w szkole, a ta psychologa szkolnego i dyrektora, który nadał sprawie bieg”, pisała we wniosku do sądu ciocia Kingi.

„Kiedy matka dziewczynki dowiedziała się o sprawie, zgodnie z przewidywaniami dziewczynki, nie stanęła po jej stronie. Obydwoje z partnerem uważają, że Kinga kłamie i nie wiadomo z jakiego powodu chce wrobić niewinnego człowieka”, czytamy dalej we wniosku.

- Absolutnie nie było tam żadnej reakcji wspierającej dziecko. Były same negacje. Mówili jej, wprost, że kłamie – mówi Robert Warzecha, wujek Kingi.

Kim jest człowiek, którego 12-latka wskazała jako swojego oprawcę?

- Z tego, co opowiada ten mężczyzna przychodził do nich do domu – wskazuje wujek Kingi.

- Już po tym co się stało, ten mężczyzna był częstym gościem matki Kingi i jej partnera – mówi pani Małgorzata. I dodaje: - Kinga wspomniała, że ten mężczyzna groził jej. Według jej słów proponował jej także pieniądze za odwołanie zeznań.

Ojczym też molestował?

W kolejnych rozmowach, Kinga wyjawiała, że matka i jej partner wyzywają ją, używając najgorszych przekleństw i wulgaryzmów. Według relacji dziewczynki miała być ona także szarpana i popychana przez dorosłych.

- W czasie jednej z rozmów Kinga wyjawiła, że partner jej matki dotykał ją, pytał czy wie co to orgazm. Był wtedy pod wpływem alkoholu. Dotykając jej piersi i pośladków miał mówić, że „mężczyznom zależy na twoich cyckach i tyłku” – opowiada pani Małgorzata.

O tym, że dziewczynka mogła być molestowana, a w domu może dochodzić do przemocy pani Małgorzata poinformowała powiatowe centrum pomocy rodzinie, policję i sąd w Środzie Śląskiej, czyli w miejscowości, w której mieszka i gdzie wówczas przebywała Kinga.

Pani Małgorzata liczyła na szybką i zdecydowaną reakcję. Po kilku dniach sąd zdecydował, że jednak nie będzie zajmował się sprawą, bo dziecko na co dzień mieszka gdzie indziej. Odesłał wniosek do Dąbrowy Tarnowskiej, a Kinga musiała wrócić do domu.

- Byliśmy załamani tym, że po tym wszystkim musieliśmy odwieźć dziecko do domu. Jak to? Wysyłać dziecko pod dach człowieka, który jest domniemanym sprawcą? Nie wierzę, że 12-letnie dziecko potrafi całą sytuację wymyśleć i ją zmanipulować. Kinga zawsze była z nami szczera, nie było w niej fałszu więc nie było powodów, żeby jej nie wierzyć – podkreśla Robert Warzecha.

Pogorszenie

Mijały miesiące, a stan Kingi się pogarszał. Dwa miesiące po złożeniu wniosku, sąd w Dąbrowie Tarnowskiej podjął decyzję, że dziewczynka ma zostać w domu i tam czekać na rozpatrzenie drugiego wniosku o  ustanowienie pani Małgorzaty i jej męża rodziną zastępczą. W tym czasie 12-latka w SMS-ach do cioci wołała o pomoc.

„Mam dość tego i nie będę dalej się pierniczyć z tym wszystkim. Straciłam nadzieję, że będzie lepiej i to, że ktoś próbuje mnie przekonać, że będzie. I tak wiem, że nie będzie”, pisała do ciotki.

Dziewczynka zgłaszała myśli i zamiary samobójcze. Dyrektor szkoły trzy razy wzywał karetkę. Kinga trafiała do szpitala. Nie wiadomo, jaka była diagnoza i jak przebiegło leczenie dziewczynki, ale z pewnością nie odczuwała poprawy.

- Próbowałam namawiać ją, żeby brała leki, ale ona urywała te rozmowy. W pewnym momencie przestała szukać pomocy. Mówiła, że nie ufa już nikomu z dorosłych i przestała szukać pomocy, bo jej zdaniem nie miała się do kogo zwrócić i komu zaufać – opowiada pani Małgorzata.

Kinga odebrała sobie życie 29 grudnia.

- Mam nadzieję, że zaczniemy słuchać dzieci i dawać wiarę ich słowom. Może wydawało się wszystkim, że mamy dużo czasu, ale ona tego czasu już nie miała – kończy pani Małgorzata.


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Alicja 11.02.2022 13:20
Niestety zgadzam się z opinią Abi. W tarnowskim sądzie istnieje bardzo mocna współpraca pomiędzy sądem, służbą kuratorską i biegłymi (OZSS). Współpraca jest tak ścisła, że biegły z OZSSS może przejmować punkt widzenia sędzi prowadzącej sprawę w sądzie rodzinnym bez przebadania dziecka. Z kolei pani sędzia może dowieść słuszności swoich racji wykluczając możliwość przebrania dziecka w innym ośrodku OZSS niż ten, którym ów biegły zarządza. Podobnie wygląda dobór służby kuratorskiej, na taką, która dostarczy "pożądanych" wniosków. Kuratorzy niewygodni są odsuwani. Podobnie z doborem świadków: niewygodni (bo kompetentni ale przedstawiający alternatywny obraz sytuacji do tej przyjętej przez tarnowski sąd) niekoniecznie są przesłuchiwani. Odpowiedzialność instytucji powołanych do ochrony dziecka, jak najbardziej istnieje - szkoda, że w Tarnowie bardziej na papierze.

Abi 11.01.2022 22:07
Jestem mamą obecnie 16latki.moja corka od 12 roku życia była molestowana przez nieobecnego juz w bloku sasiada.zostala powiadomiona policja sąd.mops instytucje ktore maja za zadanie pomoc zwlaszcza dziecku ale niesteety tego nie zrobily.moja corka dwa razy prubowala popełnic samobojstwo przez oprawce ktory wręcz zmuszał moje dziecko do sytuacji ktore zadne dziecko nie powinno doswiadczyc.lecz to ja w opini sadu zostalam oskarzona za znieslawienie oprawcy mojej corki roberta p.to moje dziecko padlo ofiarą lecz tak niestety dzialaja sądy policja.dla mnie te instytucje nigdy nie beda juz szanowane.cierpienie dziecka zostalo pozamiatane pod przyslowiowy dywan tylko dlatego ze oprawca ma pieniadze ktorymi moze przeplacic sad i policje.dla mnie ten czlowiek do konca moich dni zostanie pedofilem za to co zrobil mojemu dziecku.tak niesstety dzialaja sady i inne instytucje ktore maja bronic praw czlowieka i dziecka.sprawa miala miejsce w gorlicach a oprawca do dzis bezkarny a dziecko walczy z depresją

Reklamahttps://aatrenkar-karcher.pl/
Reklamahttps://aatrenkar-karcher.pl/
Otwarcie wystawy z cyklu „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej” - „Tajemnice podziemnego świata w malarstwie Lucji Radwan” Otwarcie wystawy z cyklu „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej” - „Tajemnice podziemnego świata w malarstwie Lucji Radwan” Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.06.2022 – Data zakończenia wydarzenia: 29.08.2022 4 lipca 2022 r., o godz. 18:00, w Siedzibie Muzeum Okręgowego w Tarnowie, Rynek 3 – Galeria „Piwnica pod Trójką”, odbędzie się wernisaż wystawy prac Lucji Radwan. Lucja Radwan, ur. dn. 9 lipca 1951 r. w Tuchowie, córka małopolskiego malarza i rzeźbiarza Tadeusza Radwana i pochodzącej z Austrii (Unterach am Attersee) Józefy Radwan, z domu Scheichl. Maluje od wczesnej młodości. Jej edukacja artystyczna przebiegała początkowo pod okiem ojca w Polsce. Następnie, już po wyjeździe do Austrii (1975 r.) pobierała nauki u uznanych malarzy jak Krayema Maria Awad, György’a Kornisa, Gerda Matejka-Felden, Fritz Martinz, Peter Carerh, Lucia Riccelli, Josef Kaiser, Rudolf Fuchs. Z zamiłowania jest akwarelistką. Daje jej to możliwości ekspresji, których nie oferują inne techniki malarskie. Akwarele Lucji Radwan są utkane z świateł i kolorów, koncentrują się na istotnych detalach wziętych z przyrody, próbują leczyć krajobrazy, którym nasza cywilizacja zadała liczne rany. Artystka pracuje także w akrylu, przy czym obrazy w tej technice tworzone są spontanicznie, w przeciwieństwie do prac z gatunku speleo, które są efektem starannej realizacji wyjściowej koncepcji – wizji artystycznej. W ten sposób powstają pod jej pędzlem urocze krajobrazy i pejzaże miejskie, ale również imponujące formy grotowych stalaktytów i stalagmitów (speleo), wprowadzające oglądających w tajemniczy podziemny świat wielorakich barw i kształtów. Chcąc wyeksponować różnorodność form grotowych artystka sięga również po farby olejne i akrylowe, redukując przy tym kształty i dodając kolory. Oglądający jej płótna mogą dzięki temu obcować z cudownymi światami płynnych granic i proporcji. O swojej twórczości mówi: „W mojej twórczości stosuję rozmaite techniki malarskie. Początkowo koncentrowałam się na akwareli, z czasem zaczęłam również tworzyć w akrylu, który towarzyszy mi do chwili obecnej. Od dłuższego jednak czasu dominującym obszarem mojej twórczości jest malarstwo olejne. Większość moich współczesnych prac to obrazy wielkoformatowe (160x210, 160x420, 160x630). Oddaję w nich inspiracje pochodzące z motywów naturalnych, głównie jaskinnych i skalnych (SpeleoArt). Symbolika Speleo zostaje jednak zazwyczaj wyrwana ze swojego kontekstu, przez co uzyskuje samoistne znaczenie. Często rejestrowanym odbiorem moich dzieł jest wrażenie ożywienia, czy wręcz personifikacji form naturalnie statycznych i nieorganicznych. Nierzadkim wrażeniem jest obcowanie z dziewiczością obszarów, które doznają jakby swego pierwszego wyjścia na światło. Inne ujawnione asocjacje obejmują nieskończoność, metamorfozę i oswojoną grozę. Wspomniane już światło a także perspektywa odgrywają zresztą w sposób zamierzony istotną rolę w moich obrazach. Ich rolą jest wzmocnienie przekazu zmysłowego. Być może dlatego część recenzentów odbiera moje obrazy jako w jakiś trudny do opisania sposób przytłaczające, wymuszające uwagę a nawet reakcję już nie tyle widza, ile uczestnika spotkania z formą. Większość moich prac nie ma przypisanego im tytułu – chodzi o uwolnienie obserwatora od skojarzeń sugerowanych przez twórcę. Chodzi też o uwolnienie samego obrazu od zdeterminowania jego przekazu przez uwarunkowania i emocje z chwili jego narodzin“. Kurator wystawy: Bożena Szczupak. Wystawa dostępna od 5 lipca – 29 sierpnia 2022 r. Letnie potańcówki na tarnowskim Rynku Letnie potańcówki na tarnowskim Rynku Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.06.2022 – Data zakończenia wydarzenia: 28.08.2022 „Tańczyć każdy może...” parafrazując słowa znanej kultowej piosenki „Śpiewać każdy może” Jonasza Kofty, zapraszamy tarnowian w wakacyjne niedziele na tarnowski Rynek do udziału w Letnich Potańcówkach. To już kolejny rok cyklu wieczorków tanecznych, które cieszą się dużą popularnością. Liczymy, że także w tym roku miłośników tańca nie zabraknie i tarnowski Rynek w niedzielne wieczory będą wypełniać amatorzy zabaw ruchowych na powietrzu. Od godziny 19.00 (inauguracja wyjątkowo o 18:30) na scenie w północnej części tarnowskiego Rynku profesjonalni, dotychczasowi, dobrze już znani bywalcom potańcówek z poprzednich edycji, animatorzy-wodzireje prowadzić będą zabawę do znanych i lubianych piosenek. Wstęp wolny. Zapraszamy do zabawy na wieczorkach tanecznych w wakacyjne niedziele, tj. 10, 17, 24, 31 lipca  oraz  7, 14, 21, 28 sierpnia 2022 r. -  START o GODZ. 19:00  
Moon River Moon River Data rozpoczęcia wydarzenia: 15.07.2022 – Data zakończenia wydarzenia: 15.07.2022 Marta Król, Wojciech Myrczek i Paweł Tomaszewski Trio15 lipca (piątek), godzina 18.00Centrum Paderewskiego w Kąśnej DolnejSala Koncertowa Stodoła Lipiec w Kąśnej Dolnej z muzyką jazzową i filmową. Światowe przeboje oraz autorskie kompozycje artystów zabrzmią 15 lipca w Sali Koncertowej Stodole.Wystąpią wokaliści: Marta Król i Wojciech Myrczek oraz Paweł Tomaszewski Trio w składzie: Paweł Tomaszewski – fortepian, Andrzej Święs – kontrabas i Paweł Dobrowolski – perkusja. Usłyszymy m.in.: „Moon River”, „Every Little Thing He Does is Magic”, „Light My Fire”, „I Just Called to Say I Love You”, „Happily Ever After”, „Czy musimy być na ty?”, „Zmienia mnie czas”, „Bądźmy”, „Pójdę drogą w świat daleki”.Marta Król – wokalistka poruszająca się w różnych stylach muzycznych, jak jazz, soul czy pop. Autorka tekstów i muzyki, pedagog i trener głosu. Wydała cztery albumy studyjne: „The First Look”, „Thank God I’m a Woman”, „Tribute To The Police” wraz z Pawłem Tomaszewskim i jego zespołem oraz „All About Me”. Gościnnie zaśpiewała album świąteczny „Z Tysiąca i Jednej Nocy Wigilijnych” Joachima Sevenitza. Za debiutancki krążek została nominowana do najważniejszych nagród muzycznych w kraju, takich jak Mateusz 2011 w kategorii „Muzyka Rozrywkowa” i Fryderyk 2012 w kategorii „Jazzowy Fonograficzny Debiut Roku”.Wojciech Myrczek – wokalista jazzowy, wykładowca Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie z tytułem doktora sztuk muzycznych. W swych interpretacjach łączy znakomitą technikę wokalną, wyrafinowane improwizacje wykonywane scatem oraz liryzm, nostalgię i subtelny humor. W dorobku posiada dwa albumy studyjne: „Wojciech Myrczek Quintet – We’ll Be Together Again”, „Myrczek & Tomaszewski – Love Revisited” oraz gościnny udział w wielu wydawnictwach płytowych, jak „100-lecie urodzin Franka Sinatry” czy „95 lat Polskiego Radia”. Współpracował z Janem „Ptaszynem” Wróblewskim, Henrykiem Miśkiewiczem, Krzysztofem Herdzinem, Pawłem Tomaszewskim, Lorą Szafran, Tomaszem Stańką, Anną Serafińską, zespołem Camerata Silesia i innymi artystami polskiej sceny muzycznej.Paweł Tomaszewski – pianista, kompozytor, aranżer, producent. Profesor Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, dziekan Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Współtwórca projektów „Love Revisited” i „Tribute To The Police”. Członek zespołu Anny Marii Jopek. Kierownik muzyczny i pianista zespołu Edyty Górniak, producent muzyczny oraz członek zespołu Kingi Głyk. Jeden z aranżerów albumu „Czułe Struny” Natalii Kukulskiej. Współpracował m.in. z takimi artystami, jak Nigel Kennedy, Eric Marienthal, Dean Brown, Michael „Patches” Stewart, Michał Urbaniak, Jarosław Śmietana, Urszula Dudziak, Kuba Badach, Mieczysław Szcześniak, Grażyna Auguścik, Adam Bałdych. Jest zdobywcą Grand Prix oraz nagród indywidualnych wszystkich najważniejszych konkursów jazzowych w Polsce. Jego pianistyka i twórczość charakteryzuje się łączeniem różnych stylów i tradycji muzycznych, a wynikająca z jego warsztatu doskonała technika stanowi punkt wyjścia dla kreatywnej myśli oraz swobodnej ekspresji.Trio Pawła Tomaszewskiego to grupa wirtuozów, którzy od początku kariery byli angażowani przez czołówkę światowej sceny jazzowej. Zespół poza pianistą tworzą: kontrabasista Andrzej Święs oraz perkusista Paweł Dobrowolski.Bilety w cenie 40 zł do nabycia na www.centrumpaderewskiego.pl od 15 czerwca. Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej – instytucja kultury Powiatu Tarnowskiego współprowadzona przez Ministra Kultury i Dziedzictwa NarodowegoKąśna Dolna 17, 33-190 CiężkowicePartnerem Strategicznym Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej oraz Patronem Sali Koncertowej jest Grupa Azoty
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 18°CMiasto: TARNÓW

Ciśnienie: 1019 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: PatrykTreść komentarza: Lanie wody idzie mu znakomicieData dodania komentarza: 06.07.2022, 18:41Źródło komentarza: Ujęcie wody do celów gospodarczych w Zalasowej otwarteAutor komentarza: Ciebień IrenaTreść komentarza: Było superData dodania komentarza: 06.07.2022, 10:03Źródło komentarza: Wola Lubecka. Mieszkańcy gminy Ryglice znów bawili się na KokoczuAutor komentarza: StróżTreść komentarza: Jego już znaleźliData dodania komentarza: 06.07.2022, 01:53Źródło komentarza: Tarnowska policja szuka mężczyzn, którzy mieli okraść sklep w centrum miasta. Publikujemy ich wizerunekAutor komentarza: BillyTreść komentarza: A ten jeden dlaczego ma zamazana twarz ?Data dodania komentarza: 05.07.2022, 22:02Źródło komentarza: Tarnowska policja szuka mężczyzn, którzy mieli okraść sklep w centrum miasta. Publikujemy ich wizerunekAutor komentarza: sulkaTreść komentarza: Wystarczy mieć kartę Vitay i będzie taniej. Każdy ma taka możliwość, Jest wakacyjna obniżka to akurat pozytywne rozwiązanie i dobrze ze można z takiego rozwiązania skorzystać.Data dodania komentarza: 05.07.2022, 21:29Źródło komentarza: Czemu jest tak drogo? Prezes Orlenu Daniel Obajtek tłumaczy ceny paliw na stacjachAutor komentarza: Teresa rygielskaTreść komentarza: Miałam okazję być na tej wspaniałej imprezie, bardzo mi.sie podobało,dużo atrakcji dla dzieci i dorosłych😄😍bardzo dziękuję organizatorom za trud pracy włożony w przygotowanie tak wspaniałej uroczystości 😍😄napewno będę tam wracać,jesteście wspaniali i jeszcze raz dziękuję z całego serca😍😄Data dodania komentarza: 05.07.2022, 19:51Źródło komentarza: Wola Lubecka. Mieszkańcy gminy Ryglice znów bawili się na Kokoczu
Reklama
NAPISZ DO NAS

Wiadomość ze strony Tarnowska.tv

Reklama
a