Do dramatu doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, 17/18 sierpnia 2026 roku, na terenie gminy Busko-Zdrój.
52-letni mężczyzna w poniedziałek wieczorem wyjechał z domu motocyklem krosowym. Z dostępnych informacji wynika, że zamierzał przejechać się leśnymi drogami i ścieżkami na terenie gminy. Mężczyzna jednak nie wrócił do domu na noc.
Kiedy kolejne godziny mijały, a 52-latek nie dawał znaku życia, jego bliscy zaczęli się niepokoić.
Syn ruszył szukać ojca
Od wczesnych godzin porannych we wtorek poszukiwania mężczyzny rozpoczął jego syn.
Finał poszukiwań był dramatyczny.
Przed godziną 8 rano syn dotarł na jedną z leśnych ścieżek i odnalazł tam swojego ojca. 52-latek nie dawał oznak życia. W pobliżu znajdował się motocykl. Natychmiast powiadomione zostały służby.
Jak przekazał mediom asp. szt. Tomasz Piwowarski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju, zgłoszenie wpłynęło przed godziną 8.
Z informacji przekazanych przez policję wynikało, że mężczyzna poprzedniego wieczoru wybrał się motocyklem krosowym na przejażdżkę i nie powrócił na noc. Rano jego syn rozpoczął poszukiwania i to właśnie on znalazł ojca na leśnej drodze.
52-latek najprawdopodobniej uderzył w drzewo
Na miejsce przyjechali policjanci. Rozpoczęły się szczegółowe czynności mające wyjaśnić, co wydarzyło się w lesie.
Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, 52-letni motocyklista najprawdopodobniej w pewnym momencie stracił panowanie nad jednośladem, zjechał z toru jazdy i uderzył w przydrożne drzewo. Obrażenia okazały się śmiertelne. Mężczyzna zginął na miejscu.
Na tym etapie nie wiadomo jeszcze, dlaczego motocyklista stracił panowanie nad pojazdem.
Nie ustalono publicznie m.in., z jaką prędkością się poruszał ani czy do zdarzenia mogły przyczynić się warunki panujące na leśnej drodze. Te kwestie mają zostać wyjaśnione w toku prowadzonego postępowania.
Technik kryminalistyki i grupa dochodzeniowo-śledcza
Ze względu na śmiertelny charakter zdarzenia na miejscu wykonano szczegółowe czynności procesowe.
W lesie pracował technik kryminalistyki oraz policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Czynności prowadzono pod nadzorem prokuratora.
Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczali ślady, które mogą pozwolić na dokładne odtworzenie ostatnich chwil przed tragedią.
Śledczy będą musieli ustalić dokładny przebieg przejazdu motocyklisty oraz moment, w którym doszło do utraty kontroli nad motocyklem.
Policja wstępnie wyklucza udział innych osób
Jednym z podstawowych elementów prowadzonego postępowania było ustalenie, czy do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się inne osoby.
Policjanci przekazali, że na obecnym etapie wstępnie wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu. Wszystko wskazuje więc obecnie na to, że był to nieszczęśliwy wypadek podczas jazdy motocyklem, jednak ostateczne ustalenia należą do policji i prokuratury.
Wyjechał wieczorem. Rodzina czekała na jego powrót
Tragedia rozpoczęła się kilka godzin wcześniej. 52-latek w poniedziałkowy wieczór opuścił dom i wybrał się na przejażdżkę motocyklem krosowym po terenach leśnych w gminie Busko-Zdrój. Gdy nie powrócił na noc, rodzina zaczęła go szukać. Najbardziej dramatyczny moment nastąpił następnego ranka, gdy syn mężczyzny osobiście odnalazł ojca.
Według informacji policji ciało znajdowało się na leśnej ścieżce, a w pobliżu leżał motocykl.
Dokładna przyczyna wypadku jest ustalana
Choć pierwsze ustalenia wskazują na utratę panowania nad motocyklem i uderzenie w drzewo, policja podkreśla, że są to nadal ustalenia wstępne.
Postępowanie ma odpowiedzieć na pytanie, dlaczego 52-latek stracił kontrolę nad jednośladem i czy przed uderzeniem w drzewo wydarzyło się coś, co mogło doprowadzić do wypadku.
Śledczy będą analizować zabezpieczone na miejscu ślady oraz wyniki oględzin.
Na tę chwilę służby nie przekazały informacji wskazujących, aby w wypadku uczestniczył drugi pojazd.
Tragiczny wypadek pod Buskiem-Zdrojem
Śmierć 52-letniego motocyklisty wywołała duże zainteresowanie lokalnych mediów. Informacje o wypadku opublikowały m.in. lokalne portale z Buska-Zdroju, Radio ESKA, RMF24 oraz ogólnopolskie media.
Najważniejsze informacje pozostają zgodne: mężczyzna wyjechał w poniedziałek wieczorem motocyklem krosowym, nie wrócił do domu, a następnego ranka jego ciało odnalazł syn. Według wstępnych ustaleń motocyklista uderzył w drzewo i poniósł śmierć na miejscu.
Dokładne okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.
