Alarm dotyczący pożaru miał wpłynąć około pół godziny po północy. Ze względu na rozmiar zdarzenia na miejsce skierowano liczne siły Państwowej Straży Pożarnej z Tarnowa oraz jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy Pleśna w powiecie tarnowskim, w tym ze Szczepanowic, Rzuchowej, Janowic i Pleśnej. Rzuchowa.
Cały drewniany dom stał w ogniu
Sytuacja, którą strażacy zastali po przyjeździe, była bardzo poważna. Pożarem objęty był praktycznie cały drewniany budynek mieszkalny.
Akcję dodatkowo utrudniał dostęp do miejsca zdarzenia. Strażacy musieli zorganizować dostarczanie środka gaśniczego i rozwinąć linię wodną. Wodę do prowadzenia działań zapewniano również z pobliskiego hydrantu.
Rozpoczęła się walka z żywiołem. Dopiero po opanowaniu ognia możliwe było dokładniejsze przeszukanie zniszczonego budynku.
Dwa ciała w zgliszczach
Wtedy potwierdził się najtragiczniejszy scenariusz. W pogorzelisku odnaleziono ciała dwóch osób. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez naszą redakcję wynika, że w domu miała mieszkać rodzina – rodzice wraz z synem. Według tych informacji ofiarami pożaru mogą być kobieta oraz jej syn.
Podczas działań wewnątrz domu odnaleziono ciała około 28-letniego mężczyzny oraz około 54-letniej kobiety. Pomocy medycznej wymagał również około 50-letni mężczyzna.
Mężczyzna był poza budynkiem. Trafił do szpitala
Trzeci z domowników – według nieoficjalnych ustaleń ojciec rodziny – po przyjeździe strażaków znajdował się już poza płonącym budynkiem. Mężczyzną zajął się Zespół Ratownictwa Medycznego. Następnie został przewieziony do szpitala.
Na razie nie są znane szczegółowe informacje dotyczące jego stanu zdrowia ani dokładnych okoliczności, w jakich opuścił budynek.
Prokurator i technicy kryminalistyki na pogorzelisku
Ze względu na śmierć dwóch osób miejsce zdarzenia stało się przedmiotem szczegółowych czynności procesowych. Na miejsce przybyli prokurator, policjanci, śledczy oraz technicy kryminalistyki. Ich zadaniem jest zabezpieczenie materiału dowodowego, wykonanie dokumentacji i ustalenie okoliczności tragedii.
Kluczowe będzie ustalenie, gdzie dokładnie pojawił się ogień, co było jego źródłem i w jaki sposób pożar rozprzestrzenił się na cały drewniany budynek. Należy spodziewać się również oględzin z udziałem specjalisty lub biegłego z zakresu pożarnictwa. Przyczyna pożaru obecnie nie jest znana.
Wielogodzinna akcja służb
Działania w Dąbrówce Szczepanowskiej trwały przez kilka godzin. Oprócz Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej na miejscu pracowali policjanci, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz pogotowie energetyczne. Na czas prowadzenia akcji ratowniczo-gaśniczej i późniejszych czynności droga w rejonie miejsca pożaru została całkowicie zamknięta dla ruchu.
To jedna z najtragiczniejszych interwencji służb w regionie tarnowskim w ostatnim czasie. Dokładną przyczynę pożaru oraz okoliczności śmierci dwóch osób ma wyjaśnić prowadzone postępowanie przez policję pod nadzorem prokuratora.

