Nie żyje Jerzy Gajdosz – znany tarnowski przedsiębiorca budowlany, działacz społeczny, filantrop i wieloletni członek Tarnowskiego Bractwa Kurkowego. Zmarł w niedzielę, 9 sierpnia, po długiej i ciężkiej chorobie. Miał 79 lat. Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na piątek, 14 sierpnia.
Jerzy Gajdosz przez wiele lat należał do osób aktywnie uczestniczących w życiu gospodarczym i społecznym Tarnowa. Choć urodził się w Nowym Sączu, z Tarnowem związany był od 14. roku życia. Sam podkreślał swoje sądeckie pochodzenie, co znalazło później odzwierciedlenie w przydomku „Sądeczanin”, który przyjął jako Król Kurkowy.
Od chemika do przedsiębiorcy budowlanego
Jego droga zawodowa nie od początku związana była z budownictwem. Z wykształcenia był chemikiem i przez około 12 lat pracował w tarnowskich Zakładach Azotowych. Dopiero później, już jako inżynier budownictwa, związał się zawodowo z dużymi przedsiębiorstwami działającymi na terenie ówczesnego województwa tarnowskiego.
Z czasem budownictwo stało się nie tylko jego zawodem, ale – jak opisywano go przed laty w miejskim miesięczniku „Tarnów.pl” – również prawdziwą pasją. Wspólnie z synem Jarosławem prowadził Przedsiębiorstwo Budowlane IMBUD Jerzy i Jarosław Gajdosz, które przez lata było obecne na tarnowskim rynku budowlanym. Spółka została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w 2003 roku, a Jerzy Gajdosz był jednym ze wspólników uprawnionych do jej reprezentowania.
Za działalność zawodową został uhonorowany m.in. Złotym Medalem za zasługi dla budownictwa. Otrzymał także Brązowy Medal „Za zasługi dla obronności kraju”.
Mecenas kultury i działacz rzemiosła
Jerzy Gajdosz angażował się także w działalność społeczną i wspieranie tarnowskiej kultury. Za pomoc udzielaną lokalnym instytucjom kulturalnym otrzymał tytuł Mecenasa Kultury Tarnowa.
Silnie związany był również ze środowiskiem rzemieślniczym. Przez lata działał na jego rzecz jako wiceprezes Izby Rzemieślniczej i Małej Przedsiębiorczości w Tarnowie. Za wkład w rozwój rzemiosła otrzymał m.in. Szablę Kilińskiego, uznawaną za najwyższe odznaczenie rzemieślnicze.
W 2013 roku Jerzy Gajdosz został również odznaczony przez Prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi.
Pomagał także tarnowskiej służbie zdrowia
Jednym z mniej znanych, ale bardzo ważnych elementów jego działalności społecznej było zaangażowanie w inicjatywy związane z ochroną zdrowia.
Jerzy Gajdosz działał w Stowarzyszeniu „Akcja Koronarografia Serca”, które przyczyniło się do zakupu pierwszego w Tarnowie angiografu umożliwiającego wykonywanie badań koronarograficznych. Angażował się również w działalność Stowarzyszenia „Dajmy Dzieciom Miłość”.
Król Kurkowy „Sądeczanin”
Szczególne miejsce w jego działalności zajmowało Towarzystwo Strzeleckie Bractwo Kurkowe w Tarnowie. Już w 2009 roku pełnił funkcję marszałka Bractwa, natomiast w 2013 roku został Królem Kurkowym, przyjmując przydomek „Sądeczanin”.
Jako Król Kurkowy chciał m.in. rozwijać tradycje strzeleckie wśród młodych ludzi. Wśród jego planów znajdowało się utworzenie młodzieżowej grupy bractwa strzeleckiego przy Rzemieślniczym Centrum Kształcenia Zawodowego oraz zapoczątkowanie turniejów o tytuł Młodzieżowego Króla Kurkowego. Zamierzał także działać na rzecz reaktywacji Towarzystwa Strzeleckiego w Nowym Sączu.
W czasie jego królewskiej kadencji Bractwo Kurkowe odzyskało po kilkudziesięciu latach własną siedzibę w Parku Strzeleckim. Podczas uroczystości w 2014 roku prowadzono również akcję charytatywną. Jerzy Gajdosz podkreślał wówczas, że jej celem jest pomoc dzieciom z rodzin, których nie stać m.in. na wakacyjny wyjazd.
Z Bractwem pozostał związany również w kolejnych latach. W strukturach Towarzystwa Strzeleckiego Bractwo Kurkowe w Tarnowie pełnił funkcję sekretarza zarządu.
Pozostawił po sobie trwały ślad
Jerzy Gajdosz przez dziesięciolecia łączył działalność gospodarczą z aktywnością społeczną, rzemieślniczą, charytatywną i kulturalną. Jego nazwisko kojarzone było w Tarnowie zarówno z branżą budowlaną i przedsiębiorstwem IMBUD, jak również z Bractwem Kurkowym oraz licznymi inicjatywami podejmowanymi na rzecz lokalnej społeczności.
Tarnowscy bracia kurkowi żegnają go jako wieloletniego przyjaciela i człowieka szczególnie oddanego Towarzystwu. Jego śmierć kończy ważny rozdział w historii tarnowskiego środowiska przedsiębiorców, rzemieślników i społeczników.


