Połączyliśmy historię firmy – bo w tym roku mieliśmy 40-lecie – z historią tej kamienicy, która sięga połowy XIX wieku. W 2013 roku moi rodzice kupili tę kamienicę, ale całkiem niedawno w piwnicach odkryliśmy tajemne przejście. Dodatkowo jest znaleziona też u nas w kamienicy ponad 100-letnia trumna, która też jest na ekspozycji u nas w piwnicach. Oprócz tego, co rodziny widzą podczas organizacji pogrzebu, to jest też wiele miejsc, które są za zamkniętymi drzwiami. Chcieliśmy pokazać, że dom pogrzebowy to nie tylko biuro, ale też chłodnia, miliony rzeczy, które wozimy na pogrzeb, akcesoriów funeralnych – mówi Karolina Derus, właścicielka Domu Pogrzebowego Derus.
Kamienica, w której obecnie mieści się Dom Pogrzebowy Derus w Tarnowie, skrywa wiele tajemnic. Przed laty mieścił się tu areszt śledczy, a pod warstwą ziemi w piwnicy najpewniej znajdują się zasypane schody i tunel.
Jesteśmy w piwnicach kamienicy Bernardyńska 15, ale wydaje mi się, że jesteśmy w części, która jest starsza niż sam budynek, że ta część piwnic powstała jeszcze w co najmniej XVII wieku i być może ona służyła jako część przejścia, które wyprowadzone było poza mur bernardyński, na którym stoi częściowo ten budynek. Na pewno było połączone z budynkiem Franciszkańska 11, ale być może prowadziło też dalej, niewykluczone, że do klasztoru sióstr Bernardynek – tłumaczy dr Krzysztof Moskal, publicysta historyczny.
Zwiedzający zajrzeć mogli oni do niedawno odkrytego sekretnego korytarza, przyjrzeć mogli się ponad 100-letniej trumnie znalezionej na strychu zakładu, zajrzeli do wnętrz domu pogrzebowego i zapoznali się z tradycjami ostatniego pożegnania.
Ceremonia pogrzebowa świecka różni się od ceremonii religijnej obrzędem. Ceremonia religijna jest ceremonią, w której szczególny nacisk kładzie się na liturgię, Słowo Boże, z kolei ceremonia świecka przedstawia życie ludzkie. Ceremonie świeckie są wybierane przez rodzinę zmarłego na szczególne życzenie osoby zmarłej. Co do zasady taka osoba zmarła już wcześniej mówi rodzinie, że chce mieć pogrzeb świecki. Rodzina, respektując i szanując ostatnią wolę zmarłego, wykonuje tę czynność i zgłasza się do mnie. Miałam również przypadki, gdzie przed śmiercią osoby, które już się żegnały ze światem, dzwoniły do mnie świadome swojego wyboru. Chciały zaplanować swój pogrzeb od początku do końca, chciały mieć nad nim kontrolę – wyjaśnia Agnieszka Kopeć, mistrz ceremonii świeckich.
W ramach wydarzenia zwiedzający mogli zobaczyć wyposażenie zakładu pogrzebowego – ekspozycję trumien i urn oraz pomieszczenia: chłodnię, salę pożegnań, salę stypową oraz zabytkowe podziemia kamienicy. Pracownicy zakładu przybliżali proces przygotowania zmarłego do pogrzebu, zaprezentowano oprawę ceremonii pogrzebowej, a mistrz ceremonii opowiedziała, jak wygląda pogrzeb świecki. Zajrzeć można było do wnętrz karawanu typu limuzyna i pojazdu realizującego przewozy prokuratorskie.