Na otwarcie przybyli współtwórcy ekspozycji z Muzeum Pamięci Powstania Warszawskiego oraz Stowarzyszenia Grupa Historyczna „Zgrupowanie Radosław” z Warszawy (z pocztem sztandarowym w powstańczych mundurach), członkowie rodzin żołnierzy Batalionu „Pięść”, przedstawiciele organizacji społecznych, mediów i krakowskich jednostek wojskowych (w tym 2. Korpusu Polskiego – Dowództwa Komponentu Lądowego i 11. Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej).
– Za dwa dni minie kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Jego uczestnicy 63 dni walczyli o to, żeby własnymi siłami wyzwolić stolicę i żeby Polska była niepodległa. Niestety to się nie powiodło. Zostaliśmy sami, opuszczeni przez sojuszników. Tragedia i bohaterstwo Warszawy nie wstrząsnęły sumieniami świata. Dramatyczne doświadczenie pokazało, że świat nie ma sumienia, ale ma interesy. W tym czasie w planach wielkich tego świata nie było miejsca na wolną Polskę, która pozostała w sowieckiej strefie wpływów.
Pozostała jednak pamięć o 63 dniach heroizmu mieszkańców Warszawy i przede wszystkim żołnierzy Armii Krajowej. Ta skromna wystawa, którą dzisiaj otwieramy, ma niezwykły wymiar. To jest kilkadziesiąt zdjęć młodych twarzy, we współczesnym kolorze, które pojawiają się obok nas. Ci młodzi ludzie oddawali wszystko, żeby nie dać się niewoli i zapłacili tak ogromną cenę w czasie powstania – powiedział do zebranych dyrektor Muzeum Armii Krajowej dr Jarosław Szarek.
Historię oddziału bojowego 993/W i Batalionu „Pięść” przedstawił Tomasz Karasiński z Muzeum Pamięci Powstania Warszawskiego. – Bohaterowie tej wystawy służyli najpierw w oddziale 993/W, potem walczyli w Batalionie „Pięść”, a jeszcze potem w oddziale Adolfa Pilcha „Doliny”. Więc to na pewno nie było tylko 63 dni. A po wojnie długo byli przedmiotem zainteresowania władz, a każdy z nich miał swojego „anioła stróża”. Dlaczego tak się działo? Bo byli skuteczni – mówił Tomasz Karasiński.
W imieniu córki powstańca Ryszarda Bielańskiego z Batalionu „Pięść” odczytano fragment jego wspomnień z 1 sierpnia ze zbiórki oddziału: „Około godziny piętnastej zjawia się »Naprawa« [por. Tadeusz Towarnicki „Naprawa” – przyp. MAK]. Zarządza zbiórkę. Twarz mu plonie. Widać przeogromną radość emanującą z całej postaci. »Chłopcy, koledzy, nareszcie ruszamy do ataku… […]. »Naprawa« podaje miejsce i czas zbiórki – cmentarz ewangelicki, godz. 16.00. To już czas na nas. Broń krótka za paski, granaty do kieszeni, steny pod płaszcze, karabiny owinięte w płachty i papier na ramiona i wymarsz. […] Przed cmentarzem cywil z biało-czerwoną opaską wskazuje miejsce zbiórki. Odwijają się pakunki, ukazując karabiny piechoty i maszynowe, spod płaszczy wydostają się steny, błyskawice. Euforia, uniesienie. Twarze uśmiechnięte, doczekaliśmy się Wolnej Polski«”…
Po oficjalnym otwarciu odbyło się zwiedzanie ekspozycji z objaśnianiem eksponatów.
Wystawa „Poznaj twarze żołnierzy Batalionu AK »Pięść«. Od ochrony Komendy Głównej AK po walki w Powstaniu Warszawskim” składa się z koloryzowanych fotografii i biogramów członków oddziału specjalnego podziemnego kontrwywiadu – 993/W (kryptonim „Wapiennik”), a następnie Batalionu AK „Pięść”, do którego „Wapiennik” wszedł tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego.
Fotografiom towarzyszą eksponaty: odznaczenia, legitymacje, biało-czerwone opaski, kenkarty, rzeczy osobiste oraz elementy wojskowego wyposażenia używane przez żołnierzy oddziału i batalionu, np. unikatowy sztylet żołnierzy Kedywu. Są też pamiątki po Stanisławie Jankowskim ps. „Agaton”, słynnym egzekutorze oddziału 993/W Lucjanie Wiśniewskim ps. „Sęp” oraz odznaczonym Krzyżem Virtuti Militari pchor. Włodzimierzu Bieżanie ps. „Klawisz”.
Wystawa została zorganizowana we współpracy z Muzeum Pamięci Powstania Warszawskiego w Warszawie i Stowarzyszeniem Grupa Historyczna „Zgrupowanie Radosław”. W Muzeum AK pokazywana będzie do 5 października.

