W związku informacjami pojawiającymi się w opinii publicznej, aby zweryfikować czy na pewno rondo turbinowe poradzi sobie z obecnym i planowanym ruchem zleciliśmy wykonanie takiej analizy. Były to dwie symulacje, symulacja ronda turbinowego i symulacja skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Te liczby pokazują, że skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną lepiej poradzi sobie z potokiem ruchu pieszych jak i samochodów — tłumaczy Grzegorz Wałęga, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Takiego pomysłu nie zaakceptował jednak Urząd Marszałkowski, więc Tarnów, aby nie stracić dofinansowania, powraca do pierwotnego projektu.
W ubiegły piątek otrzymaliśmy informację, że będziemy musieli przeprowadzić tę inwestycję w ramach pierwszego projektu, a więc ronda turbinowego. Tutaj te analizy techniczne nie trafiły bezpośrednio do oceniających ten i ta inwestycja będzie realizowana w pierwotnej formie — zapowiada Maciej Włodek, zastępca prezydenta Tarnowa.
To rondo będzie poszerzone, będą również w ramach tego ronda wybudowane buspasy na prawoskrętach i przejście dla pieszych powstanie w projektowanym miejscu - wyjaśnia dyrektor ZDiK w Tarnowie.
Miasto przekonuje, że przebudowa ronda zgodnie z pierwotnym planem to lepsze rozwiązanie niż rezygnacja z dużego dofinansowania.
Jeżeli chodzi o warunki dofinansowania, one były jasne, też to rondo ma charakter tymczasowy, dlatego zgodnie z pierwotnym projektem będziemy przystępować do realizacji, pomimo że ma to swoje mankamenty. Wiemy, że ten ruch będzie tutaj jeśli chodzi o zabudowę etapowany, więc po okresie trwałości pewne modyfikacje są możliwe - tłumaczy Maciej Włodek.
Teraz miasto musi podpisać aneks zapewniający przedłużenie dofinansowania na tę inwestycję. Później będzie ogłoszenie przetargu i wyłonienie wykonawcy. To może nastąpić jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Według szacunków potrzebny czas na przebudowę ronda wraz z wykonaniem przejścia podziemnego to 16 miesięcy.


















































































