Na rynku odbywa się Jarmark Kaziukowy. Oczywiście on się zaczął już od wczoraj do niedzieli. Dzisiaj mamy wielki finał. O godzinie 18.00 pokaz fireshow. W zeszłym roku rozpoczęliśmy Jarmark Kaziukowy, który był połączony z urodzinami miasta. W tym roku również razem wspólnie świętujemy – mówi Katarzyna Kwiatkowska, organizatorka wydarzenia.
Jarmark Kaziukowy, co prawda pochodzi z Wilna, z Litwy. Niektórzy wiążą go z imieninami Kaziutka. Niedawno były imieniny Kazimierza, ale tak naprawdę historia pochodzi z Wilna, z Litwy kiedy to królewicz Kazimierz został wyniesiony na ołtarze. To jest jakiś XVII wiek. Myślę, że taka idea jarmarków, straganów, handlu i tego, żeby to działo się akurat na tarnowskim Rynku jest bardzo dobra i potrzebna. Zresztą mieszkańcy sugerują, aby tego typu jarmarki pojawiały się jak najczęściej przy okazji świąt i na taki jarmark wielkanocny również zapraszamy – podkreśla Jakub Kwaśny, prezydent miasta Tarnowa.
W czasie Jarmarku Kaziukowego organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji dla całych rodzin. W programie znalazły się warsztaty, animacje dla dzieci, konkursy oraz pokazy tradycyjnego rzemiosła. Z kolei na stoiskach nabyć można było rozmaite przedmioty.
Zarówno lokalne rękodzieło, jak i wyroby z całej Polski, a nawet spoza jej granic, przyciągają uwagę odwiedzających. Można spróbować także mnóstwa słodkości i tradycyjnych potraw, które zachwycają smakiem i aromatem. Nie zabrakło również kolorowych palm – zarówno tych polskich, tradycyjnych, jak i wileńskich – dodaje Katarzyna Kwiatkowska.
Wydarzenie odbywa się w Tarnowie już drugi raz i jest ważnym punktem programu obchodów urodzin miasta. Jarmark pokazuje, że tarnowska społeczność potrafi łączyć zabawę z pielęgnowaniem lokalnej kultury i tradycji.


















































































