Sprawa została ujawniona 21 sierpnia przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Funkcjonariusze natrafili w sieci na wpis, który uznali za potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Zawierał on apel o „wyeliminowanie” wielu osób oraz pytanie skierowane do innych użytkowników dotyczące możliwości zorganizowania skoordynowanego zamachu. Jak ustalono później, chodziło o czołowych polskich polityków. Szczególny niepokój służb wzbudził fakt, że wpis został zamieszczony na internetowej grupie dotyczącej broni palnej.
Wpis pojawił się 6 sierpnia
Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie podejrzany to 23-letni mieszkaniec Tomaszowa Lubelskiego. Wpis miał opublikować 6 sierpnia 2026 roku na grupie „Broń palna Polska”. Śledczy nie ujawnili pełnej treści wiadomości, ale przekazali, że jej autor wyrażał niezadowolenie z wieloletnich rządów politycznego „duopolu”.
Prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformował, że we wpisie nie padały konkretne nazwiska. Z jego treści miało natomiast wynikać, że planowany atak miał dotyczyć kilkunastu czołowych polityków związanych z dwiema największymi partiami politycznymi w Polsce.
Według prokuratury 23-latek miał nie tylko pisać o zamachu, ale również zachęcać innych użytkowników grupy do jego zorganizowania.
Zatrzymany sześć dni później
Po ustaleniu autora wpisu funkcjonariusze CBZC przeprowadzili działania zmierzające do jego zatrzymania. Doszło do tego 12 sierpnia, sześć dni po publikacji wiadomości. Mężczyznę zatrzymano w miejscu zamieszkania na terenie województwa lubelskiego.
W czynnościach uczestniczył prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków-Śródmieście Wschód w Krakowie. Sprawa jest prowadzona właśnie pod nadzorem krakowskiej prokuratury.
Służby traktowały zagrożenie bardzo poważnie. Obawiały się, że na terenie posesji mogą znajdować się przedmioty mogące posłużyć do realizacji zapowiadanych działań.
Pies szukał broni i materiałów wybuchowych
Na miejsce sprowadzono przewodnika z psem służbowym Straży Granicznej wyspecjalizowanym w wykrywaniu broni, amunicji oraz materiałów wybuchowych.
Przeszukano posesję 23-latka. Według informacji przekazanych później przez prokuraturę pies nie znalazł broni palnej, amunicji ani materiałów wybuchowych.
To istotny element sprawy, ponieważ początkowo istniała obawa, że mężczyzna mógł już posiadać przedmioty pozwalające na realizację potencjalnego ataku.
Funkcjonariusze zabezpieczyli jednak sprzęt komputerowy oraz telefony należące do podejrzanego. Urządzenia są obecnie poddawane analizom, które mają pozwolić ustalić pełny zakres jego aktywności internetowej, kontakty oraz ewentualne przygotowania do popełnienia przestępstwa.
Podczas przeszukania znaleziono narkotyki
Jak wynika z informacji przekazanych przez krakowską prokuraturę, podczas czynności na posesji funkcjonariusze znaleźli również środki odurzające.
W związku z tym 23-latek usłyszał dodatkowy zarzut dotyczący posiadania narkotyków.
Bardzo poważne zarzuty
Mężczyźnie przedstawiono kilka zarzutów związanych z publikowanymi przez niego treściami. Według oficjalnego komunikatu CBZC dotyczą one m.in. podjęcia czynności mających stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu zmierzającego bezpośrednio do dokonania ludobójstwa, przygotowania do przestępstw przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstw wojennych, a także publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa.
To właśnie kwalifikacja prawna przyjęta przez prokuraturę sprawia, że podejrzanemu może grozić bardzo wysoka kara.
Według CBZC maksymalne zagrożenie karą wynosi do 20 lat pozbawienia wolności.
„Zrobiłem to z głupoty”
23-latek miał przyznać się do opublikowania wpisu. Prokurator Mariusz Boroń przekazał mediom, że podejrzany potwierdził autorstwo wiadomości, ale tłumaczył swoje zachowanie słowami, że „zrobił to z głupoty”.
To wyjaśnienie nie zakończyło jednak sprawy. Śledczy analizują, czy wpis był jedynie prowokacyjną publikacją w internecie, czy też za słowami podejrzanego stały bardziej konkretne zamiary lub przygotowania.
ABW została poinformowana
O sprawie zawiadomiono także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Służby mają ustalić m.in., co rzeczywiście było motywem działania 23-latka, czy działał samodzielnie oraz czy pozostawał pod wpływem innych osób. Analizowane mają być również jego kontakty oraz wcześniejsza aktywność.
Jak podkreślił prokurator, śledczy muszą sprawdzić, czy podejrzany nie był przez nikogo inspirowany lub wspierany.
„Niezadowolony z rządów duopolu”
Jednym z najbardziej interesujących elementów śledztwa jest deklarowany motyw polityczny.
Według Prokuratury Okręgowej w Krakowie z wpisów podejrzanego miało wynikać, że był on niezadowolony z wieloletnich rządów dwóch największych środowisk politycznych, które określał mianem „duopolu”.
Prokuratura nie podała jednak nazwisk polityków, którzy mieliby znajdować się na potencjalnej liście celów. Zaznaczono wręcz, że konkretne nazwiska nie pojawiały się we wpisie.
Śledczy mówią natomiast o kilkunastu politykach.
30 dni tymczasowego aresztu
Po przedstawieniu zarzutów prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie zdecydował o umieszczeniu 23-latka w areszcie na 30 dni.
Śledztwo trwa i może być rozszerzane w zależności od wyników analiz zabezpieczonego sprzętu elektronicznego.
Służby: takie wpisy zawsze traktujemy poważnie
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości podkreśla, że publikacje dotyczące potencjalnych zamachów są traktowane jako realne zagrożenie niezależnie od późniejszych tłumaczeń autora.
Przedstawiciel CBZC Michał Pietraszko mówił w Polsat News, że dla służb nie ma zasadniczego znaczenia, czy autor po zatrzymaniu określa swój wpis jako żart lub próbę zwrócenia na siebie uwagi.
Każdy sygnał dotyczący możliwego zamachu jest analizowany, a służby podejmują działania zmierzające do ustalenia autora oraz oceny, czy posiada on możliwości realizacji swoich zapowiedzi.
Kluczowa będzie analiza komputerów i telefonów
Najważniejszym etapem dalszego postępowania będzie teraz badanie urządzeń zabezpieczonych podczas zatrzymania.
Śledczy będą mogli na ich podstawie sprawdzić historię aktywności podejrzanego, komunikację z innymi osobami, wyszukiwane informacje oraz ewentualne materiały mogące wskazywać na rzeczywisty stopień przygotowania do przestępstwa.
Ważne będzie również ustalenie, czy inni użytkownicy grupy internetowej odpowiedzieli na wezwanie 23-latka i czy nawiązał on z kimkolwiek kontakt dotyczący planowanego ataku.
Na obecnym etapie nie ma informacji, aby służby ujawniły konkretną broń, materiały wybuchowe albo przygotowany plan fizycznego ataku. Jednocześnie prokuratura uznała zgromadzone materiały za wystarczające do przedstawienia bardzo poważnych zarzutów oraz wystąpienia o tymczasowy areszt.
23-latek pozostaje podejrzanym, a postawienie zarzutów nie oznacza prawomocnego stwierdzenia jego winy. Ostateczne rozstrzygnięcie – jeśli akt oskarżenia trafi do sądu – będzie należało do sądu.

