Jak podaje Tarnowskie Centrum Informacji, w zestawieniu rok do roku turystyczne zainteresowanie „polskim biegunem ciepła” wzrosło, a na ulicach miasta można spotkać przyjezdnych z nawet tak odległych państw jak Honduras, Tajlandia czy Korea Południowa.
W tym roku po raz pierwszy trochę się nam zmieniła struktura turystów zagranicznych. Do tej pory od kilku lat dominowały Izrael i Ukraina, a w tym roku pierwszą, główną nacją są Stany Zjednoczone, ale również Hiszpanie, Brazylijczycy i Niemcy – mówi dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji Marcin Pałach.
To przede wszystkim liczne zabytki, urokliwe miejsca i skuteczna promocja sprawiają, że miasto coraz częściej pojawia się na listach miejsc do odwiedzenia – i to nie tylko w okresie wakacyjnym.
Mnóstwo turystów z mapkami, z ulotkami, turyści zagraniczni, rowerzyści i to osoby 80 plus, ze Skandynawii, jeżdżą rowerami po Tarnowie. Widać na ulicach, że to się rozwija i my również widzimy to w Informacji Turystycznej, że wakacje to taki pik, natomiast od stycznia do grudnia i tak ten ruch turystyczny jest – podkreśla dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji.
Tarnów coraz częściej wybierają również turyści z Polski. Wśród nich wyróżniają się Krakowianie, mieszkańcy Śląska, Mazowsza oraz Łodzi.