Jesteśmy na dożynkach w Woli Lubeckiej, są to dożynki gminy Ryglice. Jest 20 wieńców dożynkowych, trwają występy artystyczne, bardzo dużo mieszkańców przyjechało na te uroczystości, z czego bardzo się cieszę – mówi Paweł Augustyn, burmistrz Ryglic.
W gminie Ryglice tradycją jest, że co roku dożynki przygotowuje inne sołectwo.
Jest to najlepszy pomysł jak rozwiązać sytuację związaną z tym, że mamy kilka sołectw. Nie chcemy określać, że te mają ten przywilej, aby organizować dożynki, a inne nie mają. Jest to oczywiście dobra wola poszczególnych sołectw. Są takie dwa sołectwa – Bistuszowa i Uniszowa – które dożynek nie organizują – to ich życzenie, ich wola. Pozostałe miejscowości rokrocznie robią u siebie, mają tę możliwość pokazania się, swoich walorów, ugoszczenia nas – zaznacza Marek Dudowicz, przewodniczący Rady Miejskiej w Ryglicach.
Bardzo długo trwały przygotowania do dożynek, trwało to około 2 tygodni. Bardzo serdecznie dziękuję paniom z koła gospodyń wiejskich, panu radnemu, który pomagał jak mógł, mieszkańcom Woli Lubeckiej, że byli tak mili i chcieli nam pomagać – dziękuje Marian Kurek, sołtys wsi Wola Lubecka.
Starostami dożynek w Woli Lubeckiej byli Państwo Agnieszka i Grzegorz Lebrykowie.
Rolnictwo u mnie funkcjonuje odkąd byłem małym dzieckiem, już wtedy byłem zaangażowany. Zawsze to się przewijało, czy dziadkowie, czy rodzice też mieli niewielkie gospodarstwo i to jest kontynuowane – mówi Grzegorz Lebryk, starosta dożynek.
W ramach wydarzenia przygotowano też sporo atrakcji, były dmuchańce, tańce, gry i zabawy, żywe maskotki oraz smaczna gastronomia.

