Sytuacje rozwiązaliśmy dwojako, po pierwsze pomogło nam to, że jest trochę chłodniej. A z drugiej strony nasze przedsiębiorstwo wodociągów i kanalizacji zastosowało, trochę inny system zasilania — poprzez zasuwy próbujemy ominąć część terenu, który możemy zasilić bezpośrednio z magistrali Odporyszów — Dąbrowa. W związku z tym nie musimy jej pompować poprzez zbiornik w Szarwarku, tylko bezpośrednio dajemy na gminę Olesno — informuje Stanisław Ryczek, zastępca burmistrza Dąbrowy Tarnowskiej.
Niewielka ilość dostępnej wody przy jednoczesnym dużym zapotrzebowaniu mieszkańców, szczególnie na podlewanie zieleni w przydomowych ogrodach oraz napełnianie basenów, powodowała, że jej pobór przewyższał poziom produkcji. Szczególne problemy z dostępem do wody mieli mieszkańcy wyższych kondygnacji budynków.
Apelowaliśmy do odbiorców, żeby nie używać wody nie potrzebnie, zwłaszcza jeśli jakaś czynność może poczekać. Po drugie, problem niedoboru wody dotyczył szczególnie bloków mieszkalnych, tam, gdzie kondygnacja jest wyżej, więc ciśnienie nie było w stanie zabezpieczyć im wystarczającej ilości wody. Poprosiliśmy więc nasze przedsiębiorstwo, które zorganizowało takie punkty czerpalne na terenie osiedla i można było z tych punktów do celów spożywczych, w tym okresie, gdy nie było wody w kranie, korzystać — wyjaśnia Stanisław Ryczek, zastępca burmistrza Dąbrowy Tarnowskiej.
Władze miasta nie przewidują, aby do końca sezonu letniego miały wystąpić kolejne problemy z dostępem do wody.

