Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowy wieczór, 3 sierpnia, przy ulicy Bohaterów Westerplatte w Brzesku. 32-letni mężczyzna spadł z balkonu znajdującego się na czwartym piętrze budynku mieszkalnego. Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować.
Na miejsce skierowano wszystkie służby ratunkowe. Interweniował Zespół Ratownictwa Medycznego, straż pożarna i policja. Do Brzeska zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego „Ratownik 6”. Po dotarciu ratowników rozpoczęto walkę o życie poszkodowanego. Prowadzona była resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Pomimo wysiłków zespołów medycznych mężczyzny nie udało się uratować.
Teren, na którym doszło do tragedii, został zabezpieczony przez policję. Na miejscu pracował również prokurator. Funkcjonariusze wykonywali oględziny i zabezpieczali ślady, które mogą pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu zdarzenia. Na obecnym etapie nie są znane okoliczności, w jakich mężczyzna znalazł się poza balkonem. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy też do zdarzenia przyczyniły się inne czynniki.
W chwili zdarzenia w mieszkaniu przebywał współlokator 32-latka, ale wstępnie wykluczony został udział osób trzecich w śmierci mężczyzny. Na ten moment nie wiemy, jakie były przyczyny i okoliczności zdarzenia. Wyjaśnić ma to prowadzone śledztwo – mówi asp. Grzegorz Kupiec z Komendy Powiatowej Policji w Brzesku.
Wieczorna akcja służb oraz lądowanie śmigłowca LPR wzbudziły duże zainteresowanie mieszkańców. Dokładne przyczyny i przebieg tragedii mają zostać ustalone w toku prowadzonego postępowania. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, która ma m.in. dać odpowiedź, czy zmarły mężczyzna był trzeźwy.


