30 kwietnia poranek na tarnowskich drogach przyniósł policjantom Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Tarnowie sytuację, która wykraczała poza schemat rutynowej kontroli. Tuż po godzinie 7:00, na ulicy Kmiecika, uwagę funkcjonariuszy zwrócił jednoślad poruszający się w sposób nie do końca zgodny z jego ,,rowerową” naturą.
Na ulicy Kmiecika, w kierunku skrzyżowania ul. Krzyskiej z ul. Nowodąbrowską, funkcjonariusze zatrzymali do kontroli 16-letniego kierującego, poruszającego się jednośladem przypominającym rower. Jak się jednak okazało, klasyczne pedałowanie nie było jego główną metodą napędu. Kierujący korzystał z zamontowanego silnika spalinowego, sterowanego za pomocą manetki zamontowanej przy kierownicy. Pedały były, ale raczej w roli dekoracyjnej.
Na plus należy zaliczyć fakt, że młody mężczyzna zadbał o bezpieczeństwo i poruszał się w kasku ochronnym. Trudno jednak, by ten element wyposażenia zrównoważył pozostałe nieprawidłowości. Podczas kontroli kierowca został poddany badaniu na zawartość alkoholu we krwi – wynik 0,00 mg/l.
Dalsze ustalenia funkcjonariuszy wykazały, że kierujący nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, a sam jednoślad, którym się poruszał, nie jest dopuszczony do ruchu po drogach publicznych i nie posiada obowiązkowego ubezpieczenia OC. Krótko mówiąc - pojazd wyglądał jak rower, zachowywał się jak motorower, a formalnie… nie powinien pojawić się na drodze wcale
Po zakończeniu czynności na miejscu jednoślad został przekazany ojcu kierującego. Sprawa dotyczy kierowania pojazdem mechanicznym niedopuszczonym do ruchu przez osobę nieposiadającą wymaganych uprawnień i znajdzie swój dalszy finał zgodnie z obowiązującymi przepisami. Ta sytuacja pokazuje, że nawet najbardziej ,,kreatywne” rozwiązania techniczne nie zwalniają z obowiązku przestrzegania prawa. Bo choć pomysłowość na drodze bywa czasem imponująca, to jednak przepisy pozostają niezmienne, i zdecydowanie mniej podatne na tuning.






















































































