Dziś swoje setne urodziny obchodzi pani Michalina Kornaś – mieszkanka Brzeska, której życie jest świadectwem pracowitości, wytrwałości i rodzinnych wartości. Z tej szczególnej okazji jubilatkę odwiedził burmistrz Brzeska Tomasz Jan Latocha wraz z dyrektor Urzędu Stanu Cywilnego Agnieszką Sękowską-Lenart. W imieniu lokalnej społeczności przekazali oni kwiaty, upominki oraz listy gratulacyjne.
Pani Michalina przyszła na świat w Tymowej, jednak większość życia związała z Brzeskiem, gdzie przeprowadziła się wraz z mężem w połowie lat 60. XX wieku. Małżeństwo przez lata prowadziło gospodarstwo ogrodnicze – zajmowali się uprawą kwiatów i roślin. Szczególną dumą rodziny były chryzantemy, które – jak wspominają bliscy – wyróżniały się wyjątkową urodą. Jej mąż pracował również jako kierowca karetki w brzeskim szpitalu.
Jubilatka wychowywała się w wielodzietnej rodzinie – miała pięcioro rodzeństwa, choć dwoje zmarło we wczesnym dzieciństwie. Do dziś w jej domu znajduje się fotografia z młodości, przedstawiająca ją wraz z braćmi – cenny symbol rodzinnej historii.
Pani Michalina podkreśla, że mimo licznych trudności losu miała dobre życie. Doczekała się córki, która – podobnie jak ojciec – związała swoją karierę ze służbą zdrowia, pracując w laboratorium szpitalnym. Jej mąż zmarł sześć lat temu w wieku 95 lat. Sama jubilatka przez długie lata cieszyła się dobrym zdrowiem, a trudności związane z wiekiem zaczęły pojawiać się dopiero w ostatnich latach.
W wolnym czasie chętnie zajmowała się pracami ręcznymi – tworzyła obrusy i ozdoby, znajdując w tym spokój oraz chwilę wytchnienia. Jest osobą głęboko wierzącą. Jak wyliczyła wspólnie z rodziną, w trakcie jej życia Kościołowi przewodziło już ośmiu papieży.
Długowieczność wydaje się wpisana w jej rodzinę – mama pani Michaliny dożyła 102 lat. Zapytana o receptę na długie życie, wskazuje nie tylko na geny, ale przede wszystkim na pracę i zdrowe odżywianie. Przez lata korzystali z własnych upraw, a szczególnie dobrze rosły pomidory, którymi się opiekowała. Mimo licznych obowiązków znajdowała też czas, by pomagać rodzinie w gospodarstwie.
Wspominając młodość, z uśmiechem przywołuje proste, domowe potrawy: kapustę, ziemniaki czy groch z pęczakiem. Pamięta również smak świeżego sera, który podkradała swojej mamie. Te obrazy sprzed dekad wciąż pozostają żywe w jej pamięci.
Setne urodziny pani Michaliny Kornaś to wyjątkowe wydarzenie nie tylko dla jej bliskich, ale i całej społeczności Brzeska. To piękny przykład życia opartego na pracy, rodzinie i prostych wartościach.
Z okazji jubileuszu składamy pani Michalinie najserdeczniejsze życzenia – zdrowia, spokoju oraz wielu kolejnych chwil w otoczeniu najbliższych.














































































