Chodzi przede wszystkim o to, czy inne organy publiczne miały informację o zachowaniach konkretnie tego świadka. W szczególności dotyczy to Kuratorium Oświaty, które naszym zdaniem miało taką wiedzę, a jest organem publicznym. Druga kwestia to dokumenty dotyczące tajemnicy papieskiej, uchylonej dopiero w 2019 roku. Trzecia grupa wniosków dotyczy stanowiska Prokuratury Krajowej w sprawie obowiązku zawiadomienia o przestępstwie, który według tej interpretacji nie obejmuje czynów sprzed lipca 2017 roku - mówi Zbigniew Ćwiąkalski, obrońca biskupa Andrzeja Jeża.
Obrona wskazuje również na znaczenie ówczesnych procedur kościelnych i czasu oczekiwania na decyzje Watykanu.
Naszym zdaniem dekret papieski wymagał, aby najpierw powiadomić Watykan, który odpowiadał z dużym opóźnieniem. Z zeznań świadka wynika, że na odpowiedź czekał nawet rok. Chcemy też ustalić, czy pracownicy kuratorium pamiętają zgłoszenia w tej sprawie i czy istnieją dokumenty potwierdzające, że taka wiedza była już wcześniej, nawet w 2002 roku - mówi Zbigniew Ćwiąkalski, obrońca biskupa Andrzeja Jeża.
Przesłuchanie świadka oraz zgłoszone wnioski dowodowe mają pomóc w ustaleniu, kiedy i jakie instytucje posiadały wiedzę o sprawie oraz czy doszło do naruszenia obowiązku zawiadomienia o przestępstwie. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 11 czerwca.










































































