9 kwietnia w Tarnowie odbyła się konferencja prasowa działaczy Tarnowskiego Ruchu Narodowego, która była kolejnym głosem w narastającym sporze wokół przyszłości i roli miasta w strukturach Grupy Azoty. Spotkanie wpisuje się w szerszy kontekst napięć wywołanych wypowiedziami prezesa spółki, Marcina Celejewskiego, oraz jego pierwszymi decyzjami po objęciu stanowiska.
Kontrowersje wokół wypowiedzi prezesa
Bezpośrednią przyczyną politycznych i społecznych reakcji były słowa prezesa Grupy Azoty, które padły podczas posiedzenia sejmowej komisji. Celejewski zasugerował wówczas, że lokalizacja siedziby koncernu w Tarnowie wynikała z „pewnej strategicznej operacji”, co zostało odebrane jako deprecjonowanie znaczenia miasta dla spółki .
Wypowiedź ta wywołała szeroką falę krytyki – zarówno ze strony samorządowców, jak i związków zawodowych oraz środowisk politycznych. Pojawiły się obawy o marginalizację Tarnowa, a nawet o potencjalne przeniesienie siedziby spółki.
Prezes próbował tonować nastroje podczas swojej pierwszej wizyty w Tarnowie 8 kwietnia, podkreślając, że nie ma planów przenosin centrali oraz że priorytetem zarządu jest restrukturyzacja i stabilizacja finansowa grupy .
Głos Tarnowskiego Ruchu Narodowego
Dzień później, 9 kwietnia, własną konferencję zorganizowali działacze Tarnowskiego Ruchu Narodowego. Ich wystąpienie było wyraźną reakcją na działania i komunikację nowego prezesa.
Dominik Gostek, prezes tarnowskiego koła organizacji, zwrócił uwagę na – jego zdaniem – rosnące marginalizowanie roli Tarnowa w strukturach koncernu. W swoim wystąpieniu apelował o większy szacunek wobec pracowników tarnowskich zakładów, podkreślając ich znaczenie dla całej grupy.
Z kolei Wojciech Jaskółka, prezes małopolskich struktur Ruchu Narodowego, odniósł się do politycznego kontekstu wyboru nowego prezesa. Przypomniał, że Marcin Celejewski objął stanowisko decyzją rady nadzorczej powołanej przez obóz rządzący, co – jego zdaniem – rodzi pytania o niezależność zarządzania spółką.
Jaskółka zwrócił także uwagę na fakt, że prezes pojawił się w Tarnowie dopiero miesiąc po nominacji, mimo że to właśnie tu znajduje się główna siedziba Grupy Azoty.
Szerszy kontekst: obawy o przyszłość Tarnowa
Konferencja Ruchu Narodowego była jednym z wielu wystąpień różnych środowisk w regionie. W poprzednich dniach głos zabierali również samorządowcy i związkowcy, którzy wspólnie sprzeciwiali się ewentualnemu osłabieniu pozycji Tarnowa w strukturze koncernu .
Podczas tych spotkań podkreślano, że zakłady w Tarnowie mają nie tylko znaczenie gospodarcze, ale również historyczne i społeczne – stanowią miejsce pracy dla tysięcy mieszkańców regionu i są jednym z filarów lokalnej gospodarki.
Dodatkowo napięcia potęguje trudna sytuacja finansowa samej Grupy Azoty, która zmaga się z wysokim zadłużeniem i koniecznością restrukturyzacji .
Spór o komunikację i zaufanie
Istotnym elementem konfliktu pozostaje sposób komunikacji prezesa z lokalnym środowiskiem. Jak wskazują media, przez pierwsze tygodnie swojej kadencji Celejewski pracował głównie z Warszawy, co spotkało się z krytyką i zostało odebrane jako dystans wobec Tarnowa .
Mimo późniejszych deklaracji o znaczeniu miasta dla koncernu, część środowisk – w tym działacze Ruchu Narodowego – uznaje je za niewystarczające.
Polityka, gospodarka i lokalne emocje
Spór wokół Grupy Azoty w Tarnowie pokazuje, jak silnie kwestie gospodarcze przenikają się z polityką oraz lokalną tożsamością. Dla wielu mieszkańców regionu przyszłość koncernu to nie tylko temat ekonomiczny, ale także symboliczny – związany z historią miasta i jego rolą w przemyśle chemicznym.
Konferencja Tarnowskiego Ruchu Narodowego była kolejnym sygnałem, że temat ten nie traci na aktualności i w najbliższych tygodniach może pozostawać jednym z głównych punktów debaty publicznej w regionie.
















































































