Pogotowie wezwał 13-letni syn mężczyzny, który potrzebował pomocy. Mężczyzna ten znajdował się w stanie nietrzeźwości. Po przyjeździe pogotowia ratownicy weszli do mieszkania. Mężczyzna był bardzo agresywny, zwyzywał ich słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, groził im pozbawieniem życia, a także zaatakował jednego z ratowników i kopnął go w nogę – wyjaśnia Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Wobec sprawcy, Ireneusza B. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Usłyszał on też zarzuty.
Są to zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, są to zarzuty gróźb kierowanych pod adresem tychże ratowników. Trzeba zaznaczyć, że zgodnie z Ustawą o państwowym ratownictwie medycznym, ratownicy medyczni są chronieni tak, jak funkcjonariusze publiczni, dlatego każdy taki akt agresji skierowany pod ich adresem rodzi takie, a nie inne konsekwencje prawne — zaznacza prokurator Sienicki.
Ireneuszowi B. grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna w przeszłości był już karany.


















































































